Przejdź do treści

Forum Kokolidek odpowiada

Rozszerz wyszukiwanie
Filtry

  • Aktywność
  • Data

Anuluj
Wyników na stronę:

Marzenko - dziękuję, to miłe 

Dziewczynki - cieszę się, że się odzywacie, bo monolog jest męczący, a poza tym nigdy nie wiadomo czy potrzebny.

Gabrysiu - troszkę poczytałam - tam jest dokładnie to samo co ja zawarłam w moich zasadach, tylko w inny sposób "podane". Ja daję "instrukcję obsługi", wyeliminowałam cukry na maxa, mam ułożony sposób odżywiania, jedyny cukier to owoc na czczo, węglowodany ograniczone, przewaga warzyw itd.

Haniu - ciasta to raz kiedyś i 20 minut przed obiadem.


tmrc_emoticons.love Alu, czyli do ciasta należy  dać minimalną ilość cukru  :O


Nie Grażynko. Do ciasta cukru dajemy tyle ile trzeba. My po prostu nie powinnyśmy jeść ciasta - a jeżeli już, to patrz wyżej 

Gabrysiu - poczytałam troszkę więcej i ... nie jestem od oceniania, ale chyba z racji wieku nie jestem tak restrykcyjna Wiesz, ja piszę o praktyce, gdzie gotuję nie tylko dla siebie


kokolidek wrote:

Marzenko - dziękuję, to miłe 

Dziewczynki - cieszę się, że się odzywacie, bo monolog jest męczący, a poza tym nigdy nie wiadomo czy potrzebny.

Gabrysiu - troszkę poczytałam - tam jest dokładnie to samo co ja zawarłam w moich zasadach, tylko w inny sposób "podane". Ja daję "instrukcję obsługi", wyeliminowałam cukry na maxa, mam ułożony sposób odżywiania, jedyny cukier to owoc na czczo, węglowodany ograniczone, przewaga warzyw itd.

Haniu - ciasta to raz kiedyś i 20 minut przed obiadem.

Dziękuję Alu, o to mi chodziło.


Gabrysiu - proszę uprzejmie. Tylko pamiętaj, że ja nie jestem żadnym fachowcem - ot samouk ze mnie tmrc_emoticons.bigsmile   Ja nie piszę o żadnych dietach, nikomu nie mówię co i jak powinien jeść. Żebyśmy się dobrze zrozumiały - ja piszę o swoich zasadach w swoim domu, na podstawie własnych obserwacji i własnego doświadczenie, przy odrobinie ruszania mózgownicą. Nie mam w tym kierunku żadnego wykształcenia.

Sposób, w jaki pisze Pan Mróz i jego "wizytówka" : "Biochemia to moja pasja" - nie do końca mnie przekonują. Jeżeli ja o czymś piszę to wstawiam cytat i podaję link, gdzie można sobie poczytać i wyrobić sobie własne zdanie, nie piszę ogólnikowo, że na podstawie badań.

Poza tym nie lubię blogów, dla mnie to "szara strefa", której naiwniacy wchodzący na stronę nabijają kabzę, bo oni dostają kasę za każde nasze kliknięcie i nie znam nikogo, kto by od tej działalności odprowadzał podatki - za to śmieją się z nas, "jeleni" utrzymujących szkoły, służbę zdrowia itd.

Byłam na tym forum, gdzie jest mój wątek, do czasu pojawienia się reklam. Właściciele tych for żerują na naiwności innych i biorą ciężką kasę za reklamy - to tak w skrócie.

Przepisownia jest "firmowa" - tutaj jeżeli w jakiś sposób mój wątek wpływa na jej "czytalność" to sprawa od początku była jasna - zyskuje thermomix więc wcale mi to nie przeszkadza. Nie wchodzę na blogi i fora z reklamami.


Alu, znowu się czegoś nauczyłam , tym razem od Ciebie. tmrc_emoticons.love Nie znam się na tych internetowych biznesach, kliknięciach itp. Myślę, że jak ktoś prowadzi bloga, robi to bezinteresownie, w ramach własnych pasji i chęci pomocy innym. Ależ jestem naiwna! :O


Też byłam To teraz już wiesz, dlaczego blogerzy udostępniają przepisy na FB  

Ja nie twierdzę, że prowadzenie bloga nie wymaga zaangażowania i czasu. Gdyby mi ktoś napisał (a sama wiesz, że tak wynika z przepisu - bo jest to czynność zrównana z działalnością gospodarczą) że jest przedsiębiorcą, podał swoje dane i sprawdziłabym go CEIDG - to klikałabym ilekroć by mi się przypomniało 

My "się produkujemy" ze zwykłej ludzkiej życzliwości - może komuś się to przyda.


Alu, ja Tobie KLIKAM!   tmrc_emoticons.love


Gabrysiu - nie ma takiej potrzeby, ja z tego nic nie mam poza radością, jeżeli którejś z Was coś się przyda . To forum firmy Vorwerk a nie moje.


Alu, to portal firmowy , a Forum nasze. My go tworzymy, nie tylko dla siebie. tmrc_emoticons.love


Tak to prawda, od nas zależy jak nasze forum będzie pomocne innym!


 

Ciekawe któż to mnie odwiedził - Monia czy Heniu? Kto by to nie był - witam serdecznie  tmrc_emoticons.bigsmile Tylko drobna uwaga - zacznij czytać wątek od początku a nie od końca. tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile


Troszkę z przerażeniem czytam przepisy na chleby:

1/ chleb "na zakwasie" który "wyrasta" 8-12 godzin - toż to czysty zakwas, dlatego chleb jest wilgotny i patyczek przy sprawdzaniu zawsze mokry.;

2/ siemię lniane - o tym później;

3/ otręby - http://dreamytaste.blogspot.com/2013/02/o-otrebach-czyli-nie-takie-otreby.html

Jakie są przeciwwskazania do stosowania otrębów w diecie?- niedokrwistość (anemia);- choroby układu kostnego (np. osteoporoza);- choroby przewodu pokarmowego (np. zapalenie żołądka, trzustki, jelit, nowotwory, nadmierna pobudliwość jelita grubego, kamica pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych, choroby wątroby, choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, nieżyt żołądka, refluks żołądkowo-przełykowy, a także wymioty, nudności i biegunka);- choroby nerek i dróg moczowych;- choroby infekcyjne (w tym grypa i przeziębienia przebiegające z gorączką);- przewlekłe choroby układu oddechowego przebiegające z rozedmą, również choroby płuc i opłucnej;- okres rekonwalescencji po operacjach;- chorzy leżący;- osoby w wieku podeszłym;- choroby nowotworowe.

A kto może powiedzieć, że u niego w domu wszyscy są zdrowi?


Bardzo ciekawy i pouczający post tmrc_emoticons.smile dzięki Alu tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.smile


Alu, dziękuję za wiadomości o otrębach i link (poczytałam). Jestem bardzo ciekawa co napiszesz o siemieniu bo ja go dodaję do bułeczek (zmielonego na mąkę) i jemy takie bułki 2-3 razy w tygodniu...  tmrc_emoticons.smile  Z Twoich zapowiedzi, wnioskuję że chyba za dużo (?) Czekam cierpliwie na Twoje uwagi  tmrc_emoticons.lol  Już wyeliminowałam cukier z pieczywa, drożdże w bułkach zmniejszyłam o połowę  tmrc_emoticons.lol  Dzięki za wszystkie uwagi  tmrc_emoticons.love  

Od jutra Kasia robi kolejne podejście do diety (zasad niełączenia) Zapowiada, że tym razem będzie konsekwentna i do końca listopada "grzeszyć" będzie tylko w niedziele  tmrc_emoticons.smile  


Elu - to zmieńmy kolejność    najpierw Ty mi powiedz dlaczego dajesz to siemię? tmrc_emoticons.wink


Alu, dodaję siemię bo kiedyś gdzieś wyczytałam, że ma ten dobry błonnik, poza tym olej zawart w ziarnie też jest wskazany dla człowieka, jest odpowiednie dla kobiet w pewnym wieku  tmrc_emoticons.wink  (łagodzi dolegliwości menopauzy) ma dużo witaminy E  tmrc_emoticons.smile  Pamiętam, że moja Babcia dawała nam do picia taki kisiel z siemnienia, gdy mieliśmy z bratem biegunki  tmrc_emoticons.aw  To było ochydztwo i broniliśmy się przed tym z krzykiem ale pomagało  tmrc_emoticons.smile  To chyba tyle tak na szybko  tmrc_emoticons.smile  


No widzisz - Babcie miały tzw. "mądrość ludową" i traktowały siemię jak lekarstwo.

Kiedyś była moda, że każdy lekarz przepisywał antybiotyk na wszystko, a dzisiaj wszyscy na wszystko serwują sobie siemię lniane.


Alu poprosze o rozwinięcie tematu o siemieniu lnianym tmrc_emoticons.smile mi poradzono abym go dodawała do pieczywa jak piekę, do sałatek, do musli bo pomaga przy zaparciach tmrc_emoticons.smile i powiem że jest on w mojej kuchni tmrc_emoticons.smile tylko się teraz zastanawiam czy faktycznie słusznie tmrc_emoticons.smile ma w sobie błonnik i pomaga przy trawieniu tmrc_emoticons.smile


Ali, po obszernej lekturze w Internecie, doszedłem do wniosku, że nie możemy porównywać nadużywania antybiotyków z nadużywaniem siemienia. Polecam lekturę http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-stosowac-siemie-lniane/ gdzie znajdziecie ciekawe informacje. Sprawdzałem też jakiż to składników dostarcza nam siemienie. I co z tego wynikło? Otóż nic wielkiego. Po prostu, co za dużo to nie zdrowo. c.d.n.


C.d. Żeby doprowadzić do np Hiperwitaminozy B1 trzebaby jadać regulatnie100g ziarenek na dobę. Kolejny składnik który wziąłem pod lupę to magnez. Ładnie opisany jest tu http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Magnez odnioslem wrażenie siemię lniane ze względu na zawartość magnezu działa antydepresyjnie tmrc_emoticons.wink . Pozostała zawartość to poniżej 50% zalecanego spożycia dziennego (w 100g). Zresztą, poczytajcie sobie tu http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Siemi%C4%99_lniane i oceńcie same.


Poczytałam  Zwróciłam uwagę na to zdanie: "Siemię lniane jest jednym z najpopularniejszych środków medycyny naturalnej"

A czytałeś to? http://rozanski.li/?p=1005


Jak coś to ja Heniu tmrc_emoticons.lol


Przepraszam, ale dłuższy czas tu nie zaglądałem - przepraszam i już raczę info.

Szkoda że Pan Różański pisze tylko na temat Limaryny a nie wspomina o amigdalinie o czym szerzej już tu http://rozanski.li/?p=573Kochane dziewczyny, temat związków cyjanogennych ma dwie grupy zwolenników i przeciwników. Jedni widzą w tych substancjach "dobro" a inni "zagrożenie" nie będę się wdawał w dyskusje czy te zło polega na szkodliwości dla żywego organizmu czy dla całej światowej machiny farmaceutycznej. Nie dajmy się zwariować. W wielu miejscach podejmowane są próby przekonania do określonej racji od tych nieudolnych http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/980/czy-mielone-siemi%C4%99-lniane-jest-szkodliwe/ do bardziej przekonujących (to też związek cyjanogenny) http://blog.naturalnaspizarnia.pl/pestki-moreli-najwiekszy-wrog-raka/Tak wiele roślin zawiera szkodliwe substancje, że czasem strach się bać, myślę że zasada "wszystko z umiarem" będzie tu najrozsądniejsza tmrc_emoticons.wink http://agro.e-bmp.pl/zagrozenia-biologiczne-8211-co-kryje-zywnosc,3967,art.html

Pozdrawiam

P.S.Znacie moje stanowisko, nadmieniam, że nie chciałem nikogo urazić i naprawdę czytam od początku do końca Alu tmrc_emoticons.wink


Heniu - nie uraziłeś. Gdybym była "nadwrażliwa" to nie zakładałabym wątku.

Moim celem jest "zmuszenie" do odpowiedzenia sobie na pytanie: "Czy mnie to służy?"

Jeżeli kogoś sprowokowałam do zastanowienia się  - to cel został osiągnięty 

Ja nie pochwalam jedynie powtarzania zasłyszanych opinii bez zastanowienia. Jeżeli chodzi o siemię - zgadzam się, że jego właściwości lecznicze są udowodnione. Ale jak dla mnie - niczego, co dziala leczniczo nie należy nadużywać (zwaszcza napojów rozgrzewających, a szkoda).

A każdy zrobi jak będzie chciał


Alu,ale mnie wciągnął Twój wątek

Dopiero jestem na 7 str,.ale dziś skończę ,bo mnie to interesuje i to bardzo

ćhcialabym się stosować do tych zasad ,ale zawsze mam problem z odrożnieniem ,węglowodanów,protein......

I jeszcze będę miała problem ze zjedzeniem owocu i to jeszcze naczczo,nie za bardzo lubię owoce.Warzywa zaś bardzo....

czytam dalej,

pozdrawiam


Beatko - cała przyjemność po mojej stronie, cieszę się, że kogoś zainteresował.

Jeżeli nie lubisz owoców to wrzuć do TM, zmiksuj, wlej troszkę wody, 1 min. obr. 1 na 100 stopni i już

Proteiny to to co biegało, fruwało, pływało lub od tego pochodzi (jajko, nabiał).

Węglowodany to to co rosło i nie jest warzywem


Zaliczyłam wszystko,bardzo ciekawy wątek

Dziękuję ci serdecznie świetny pomysł z zagotowaniem.

Czy po zjedzeniu tej mikstury muszę czekać koniecznie 20 min na zjedzenie śniadania?

 

Pokopiowałam ważniejsze wiadomości,idę do szkoly tmrc_emoticons.smile


Jeszcze pytanie odnośnie tej salatki Taty Ali-nie widzialam nigdzie przepisu.

Mogę poprosić tmrc_emoticons.love


Sorki mam już ,znalazłam na forum ogrodniczym


Powoli czaję o co chodzi

Będę dużo pytać? tmrc_emoticons.smile

Na śniadanie jem tylko 1 bulkę: razową,grahamkę....

Rozumię,że mogę ją zjeść tylko z maslem,żadnych warzyw[pomidor,rzodkiewka.......

a np z chudą wędliną,z indykiem w/g twojego przepisu ?

na II śniadanie-co z jogurtami,serki wiejskie żadnych??? tylko owoce,białko 2szt

obiady

mogą być np. ziemniaki w mundurkach z oliwą?

                          ryż z warzywami? tmrc_emoticons.smile

                          makaron z warzywami? tmrc_emoticons.smile

                         mięso z warzywami? tmrc_emoticons.smile

Myślę,że dobrze odrobilam lekcje tmrc_emoticons.smile

i jescze ten owoc naczczo czy musi być przerwa po jego zjedzeniu,czy mogę jeść odrazu śniadanie?

Jestem na diecie od dietetyczki,ale korci mnie ten sposób odżywiania,wiem,że muszę go wprowadzić na stałe .Chudlam już wiele razy i znowu wracało.Czas wyciągnąć wnioski tmrc_emoticons.winkKokodilku będę wdzięczna za odpowiedz

A jak laski ,ktore sie odchudzaly,coś nic nie piszecie ostatnio?

 


Beatko - na 3+ z uśmiechem 

Chleb to węglowodany, wędliny to proteiny - aż tak lubisz trójkąciki

Owoc potrzebuje 20 minut na strawienie, jak dołożysz od razu śniadanie to zacznie fermentować.

Tutaj dziewczyny się nie odchudzały, tylko na forum ogrodniczym .

Tam jest wszystko opisane i są jadłospisy.


Trójkąciki? tmrc_emoticons.crazy

na forum ogrodniczym muszę się zalogować aby to wszystko zobaczyć-tak mi wyświetla?

czyli jak bulka to tylko masło tmrc_emoticons.aw

a może pasty z warzyw ooooo to bedzie dobrze tmrc_emoticons.smile

brak mi pomyslów,jutro chcę zakupić fasolę i zrobić smalec ,który polecały dziewczyny

tmrc_emoticons.love -dzięki


Beatko, dawno tu u Ali nie byłam  tmrc_emoticons.puzzled  Zresztą ostatnio mało zaglądam a jeszcze mniej piszę. A jak już mam trochę czasu to okazuje się, że zaległości mam na całą noc czytania  tmrc_emoticons.bigsmile  No nic, może kiedyś zwolnię i odpocznę  tmrc_emoticons.wink  ale dziś mam chwilkę i dotarłam do wątku Ali  tmrc_emoticons.smile  

Przez jakiś czas stosowałam z córką zasady tu opisane dość ściśle, później były wakacje i "się rozlazło". Po wakacjach wróciłyśmy do zasad ale nie tak rygorystycznie. Dwa razy w tyg. jemy nabiał -twaróg  tmrc_emoticons.puzzled 

Kasia od wiosny "zgubiła" 7-8kg i mówi, że póki co jej wystarczy. Ja tylko 3kg i chciałabym więcej, więc się chyba znów zmobilizuję  tmrc_emoticons.smile  


U nas wygląda to tak:

na czczo owoc -teraz najczęściej jabłka

śniadanie I: owsianka z kaszą jaglaną i jabłkiem

śniadanie II: w szkole-kanapka z chleba własnego wypieku z pasztetem warzywnym lub jakąś pastą warzywną, 

lub 2 białka (po nich szybko jesteśmy głodne, więc po ok.1,5h jemy grapefruita  tmrc_emoticons.aw  albo jakieś ciastka owsiane i morelami, żurawiną i orzechami -bez cukru)

obiad: w szkole z pojemnika mięsko z warzywami, albo sałatka Taty Ali, albo papryki nadziewane... czasem niestety kopytka szpinakowe z warzywami i jakimś sosem  tmrc_emoticons.aw  

podwieczorek: różnie niestety; ten posiłek najbardziej kuleje. Często jemy jakiś nabiał (serek wiejski, jogurt z dodatkiem dżemu), staramy się żeby to było nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu. Ale zdaża się też że wpadamy do domu tak głodne, że na szybko robimy omleta z pieczarkami i wcinamy... Przerwa od obiadu jest zwykle większa niż 3 godziny.

kolacja: tu już wg zasad, warzywa z pary, jakaś zapiekanka albo ryba w warzywach.

Beatko taki sposób odżywiania u nas (tzn u mojej 17-letniej córki i u mnie) nie powoduje tycia ale nic nie spada  tmrc_emoticons.puzzled  

Zauważyłam też, że ostatnio mniej pijemy wody. Zimno się zrobiło i wolę gorącą herbatę niż zimną wodę...

Ciekawe co na to wszystko Ala? 


Alu, pozdrawiam Cię i dziękuję za te zasady i wiele cennych uwag dotyczących odżywiania.  tmrc_emoticons.love   tmrc_emoticons.love  


Witam

Przeczytalam ten wątek już 2 razy ,więc wiem,że wdrażałaś z córką zasady kokodilka.

Cieszę sie,że udało się schudnąć dziewczynie.Wydaje mi się,że i tak pięknie 7kg.

Ja walczę już 6tygodni i mam 6kg mniej ,z pomocą dietetyczki i kokodilka.

Całkowicie nie dam rady na zasadach Ali-lubię pieczywo,jem je tylko raz na dzień[śniadanie] ,z samym maslem byłoby mi ciężko muszę chociaż plaserek chudej wędliny i warzywa[pomidor,ogórek,papryka]

Małymi kroczkami wszystko się da,najwyżej nie schudnę do 70 kg tmrc_emoticons.smile

Wystarczy mi 90kg,a tak naprawdę cieszę sie z każdego grama.

Nie gotuję tylko dla siebie i to też jest małym problemem,chłopakom mięso a sobie warzywa tmrc_emoticons.tongue-kusi ,kusi....

Dziś i tak zrobilam rybkę dla siebie w warzywach bez panierki a dla chłopców tradycyjnie w panierce z mąki.

Zjadłam swoje danie ale powiem szczerze wolałabym zjeść mały kawałek ich rybki  ze stertą surówki tmrc_emoticons.aw


wcięlo mi długiego posta tmrc_emoticons.crazy


Alu, miałam nadzieję, że jak Ci złość przejdzie to wpiszesz tego posta jeszcze raz...   tmrc_emoticons.lol  I trochę na niego czekam...   tmrc_emoticons.smile  Ale Ty też zapracowana "po kokardkę" jesteś? Pozdrawiam  tmrc_emoticons.love  


Elu - Kochanie nie dość, że zarobiona "po kokardkę" to jeszcze tak kokardka jest na wysięgniku 20 cm nad głową 

A teraz "do rzeczy" - nie możecie myliś dwóch spraw, czyli zasad i sposobu na schudnięcie. Zasady to:

1/ żadnych trójkącików

2/ równowaga pomiędzy spożywaniem protein i węglowodanów.

Organizm sam daje odpowiedź - jak nie chudniesz i nie tyjesz to znaczy, że odżywiasz się prawidłowo. Niekoniecznie w wadze preferowanej przez Ciebie, ale dla organizmu jest OK, jest "na stałym poziomie"

Jeżeli chcesz schudnąć jesz wg jadłospisu podanego i chudniesz ok 300 g dziennie. Możesz zastosować to przez 4 do 6 tygodni.

Później znowu "spokojne życie" czyli stabilizacja - jeżeli waga stoi, jest OK.

Elu - pogratuluj Kasi, i dbaj, żeby utrzymała wagę, nie powinna więcej chudnąć, to młody organizm i taki spadek wagi dopuszczalny jest raz w roku.

Basiu - każdy jest kowalem swego losu. Jak będziesz chciała to schudniesz, człowiek nie zawsze musi sobie dogadzać, no chyba, że chce.

Ważne, żebyś Ty była zadowolona 

Acha - Elu nie pisałam, bo byłam wyjechana, relację zdałam tutaj http://www.storczykarze.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=729&start=230#p89330


Alu, dzięki że się odezwałaś  tmrc_emoticons.bigsmile  Już mi po głowie chodziło, że się może na nas obraziłaś?...  tmrc_emoticons.puzzled  Teraz mi wstyd. W te miniatury cudne! Cieszę się, że mogłaś być w takim miejscu  tmrc_emoticons.love  Pozdrawiam   tmrc_emoticons.smile  


Elu - a za co miałabym się obrazić :O

Czytać mogłam, ale pisać się nie dało, bo Wi-Fi było tylko do laptopa na kabelku, a ja "nowoczesna" wzięłam tableta. Co prawda na kartę, ale był problem z zasięgiem, więc ze dwa razy coś napisałam, a jak dałam wyślij to akurat z sieci mnie wywaliło, więc dałam sobie spokój.


kokolidek wrote:

Oby w Nowym Roku spełniły się wszystkie Wasze nie spełnione marzenia oraz wielu nowych marzeń, które nadadzą życiu sens.  tmrc_emoticons.love

Wytrwałości w realizacji noworocznych postanowień, tmrc_emoticons.smile


Interesuje mnie dieta 5 przemian w aspekcie potraw jakie można przygotować w thermomixie chodzi mi o przepisy ,które mogłabym przygotować na pokazie .


Nie chcę Cię martwić, ale to "ciężki orzech do zgryzienia". Ta dieta charakteryzuje się bardzo długim czasem gotowania  potraw i to najlepiej w naczyniach emaliowanych, na żywym ogniu. Kwestia dodawanych w odpowiedniej kolejności przypraw to pestka. Poproś samą gospodynię, żeby Ci w tym pomogła, ale nie ręczę za efekt.To też zależy jak bardzo ona jest tą dietą "zafascynowana". Miałam już podobną kandydatkę, ale nie zdecydowała się na zakup. Próbuj, ale najpierw poznaj zasady tej diety. To trochę wymaga czasu no i przeczytania książek Anny Ciesielskiej. Powodzenia. tmrc_emoticons.wink


Dziekuję Ci Gabrysiu bardzo! Mam propozycję zrobienia prezentacji w pensjonacie gdzie przyjada dziewczyny z fitnesu.Miałabym im zrobić prezentację ale pod katem tej diety .ja nie mam pojęcia co i jak gotować i nie wiem czu się w to pakować?


Kasiu, ja bym nie ryzykowała nie znając szczegółów diety. Ewentualnie możesz tylko powiedzieć, że kwestie doprawiania potraw każdy może wybierać indywidualnie, do swoich potrzeb i preferencji dietetycznych. W tym TM nie przeszkadza. tmrc_emoticons.bigsmile


tmrc_emoticons.smile


Alu, chylę czoła przed Tobą, jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy.I byłabym przeszczęśliwa móc skorzystać z Twojej wiedzy i porad.

Kupiłam Tm bo szukałam sposobu na zdrowe odżywianie i do tego sposobu żeby schudnąć bez diety. Dobrze sie przy tym czuć. Przeczytałam cały wątek, na razie bez odnośników do forum ogrodniczego - ale spokojnie, najpierw musze dobrze to zrozumieć. Wątek jest zarąbisty!.Musze sobie spokojnie usiaść i rozpisać co jest co. Co mogę połączyć a co nie.

Jeżeli możesz to mam pytanie na wstępie. Ja jem wszystko, pewnych rzeczy nie lubię ale akurat to mleko, nabiał, sery. Natomiast mąż nie je miesa i ryb. Nie powiedziałabym, ze jest wegetarianem, po prostu kiedyś bardzo dużo tego jadł i w pewnego razu stwierdził, ze koniec i od paru lat nie je. Na dodatek ma problemy z trzuską ( ma jeden nałóg - słodycze ale naprawdę ja to widzę jak "alkoholizm słodyczowy", I są tego różne okresy, teraz widzę, ze znowu pobolewa go trzustka i nie je słodyczy lub je mniej. Moje pytanie jest takie czym zastąpić mu proteiny? Białkiem? Kotlety sojowe? ale jak zrobić dobre nie smażone? ryż i warzywa? Musze się tu  jeszcze zastanowić co,  i naprawdę usiąść i opracować tygodniowy jadłospis, krok po kroku. Bez tego ani rusz.

Dużo błędów żywieniowych popełniłam.

Wiesz co zauważyłam? Że dzieci podświadomie jedzą zdrowo jak da się im wybór. Słodzycze niestety nie mogą wchodzić w opcje wyboru.

A wracając do tematu:

Będę Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź i ewentualne wskazówki. Na razie jestem na etapie zapoznawania sie i na pewno zacznę od śniadań - płatki zalane przegotowaną wodą wieczorem i rano dodam owoc, pare kropel cytryny. Na razie orzechy odpuszcze ze względu na męża i jego bóle. I rozdziele te nasze obiady i kolacje i zwiększe ilość warzyw parowanych. Nie wiem dlaczego nigdy nie polałam ich oliwą..

Mam jeszcze jedno pytanei na temat napojów rozgrzewających ( na bazie imbiru, cynamonu, gożdzików) ale to zadam następnym razem, jeżeli oczywiście nie masz nic przeciwko?

 

 


Frażko - nie mam nic przeciwko, odpowiem, ale za kilka dni, bo jestem "zarobiona po kokardkę".

Ze "slodyczy" polecam ciasto marchewkowe. Miód i banany do płatków dla męża (bo się nie odchudza).

Cynamon i inne przyprawy jak najbardziej, z imbirem ostrożnie, bez przesady.