Marzenko - dziękuję, to miłe
Dziewczynki - cieszę się, że się odzywacie, bo monolog jest męczący, a poza tym nigdy nie wiadomo czy potrzebny.
Gabrysiu - troszkę poczytałam - tam jest dokładnie to samo co ja zawarłam w moich zasadach, tylko w inny sposób "podane". Ja daję "instrukcję obsługi", wyeliminowałam cukry na maxa, mam ułożony sposób odżywiania, jedyny cukier to owoc na czczo, węglowodany ograniczone, przewaga warzyw itd.
Haniu - ciasta to raz kiedyś i 20 minut przed obiadem.