Przejdź do treści

Forum Kokolidek odpowiada

Rozszerz wyszukiwanie
Filtry

  • Aktywność
  • Data

Anuluj
Wyników na stronę:

Elu - dzięki


Dzieki Dziewczyny tmrc_emoticons.lol mialam kiedys problem z wytlumaczeniem Juniorowi dlaczego nie powinno sie pic slodkich gazowanych napojow typu coca-cola, my w domu tego nie pijemy ale koledzy w szkole owszem a sklepiki sa pelne takich trucizn, podzialalo pokazanie ile to ma cukru i filmik w internecie jak facet czysci blotnik zardzewialy od samochodu wlasnie coca-cola. Junior zrobil wielkie oczy i juz nie pije takich swinstw tmrc_emoticons.lol Alu a wracajac do tematu chleba to zapomnialam jeszcze o orkiszu, ktory bardzo dobrze toleruje tmrc_emoticons.lol a tak w ogole ostatnio nie kupuje w ogole chleba ze sklepu, jak go zjem to moj organizm sie bunuje i mam rewolucje zoladkowe, jak bylismy nad morzem to zjadlam kawalek i potem to odczulam, kurcze to chyba wina tych ulepszaczy dodawanych do pieczywa.  tmrc_emoticons.smile


Ja tutaj kopiuję kilka cennych spostrzeżeń dotyczących diet wszelkich:

Dieta powinna być jak twój małżonek, nie jak kochanek na jedną noc . Jeżeli chcesz schudnąć, będziesz musiał przestrzegać jej do końca życia. Jeśli wrócisz do starych nawyków, szybko przytyjesz.  . – Jaki program odchudzania będzie dla ciebie najlepszy? Taki, na którym wieczorem z całą pewnością stwierdzisz, że wytrzymasz również następnego dnia. O ile więc dostarczamy organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych, bez znaczenia jest, jaką dietę wybierzemy. Jedni łatwo zrezygnują z węglowodanów, inni po kilku dniach na samym białku będą płakać na widok jabłka, za to bez problemu ograniczą ilość szkodliwych tłuszczów. Dlatego tak ważne jest, żeby nasza dieta przede wszystkim była smaczna. Przyjmij zasadę, że przygotowujesz dania, które zjadłbyś zawsze, nie tylko w czasie odchudzania. Nie myśl o tym, że ciągle się ograniczasz. To może przynieść ci więcej szkody niż pożytku. Pamiętaj, że na stałe zmieniasz swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Staraj się jeść wolno, rozkoszować się każdym kęsem.  Alu, sądzę, że to nie kłóci się z Twoimi zasadami wsłuchiwania się w swój organizm. Tylko to wcale nie jest takie proste i wymaga wiele czasu. tmrc_emoticons.wink 


Gabrysiu - toż ja cały czas powtarzam: "wszystko można, byle z ostrożna" Troszkę "zaostrzeń" jest dla tych, którzy chcą zgubić "nadbagaż", pozostali jedzą wszystko - zasada polega tylko na tym, że "albo - albo"


Witam i w tym wątkutmrc_emoticons.smile

kurcze czytam i czytam i nie ukrywam że zabieram się za siebie...tak tak od poniedziałku ....

muszę zmienić swoją diete, podejście do jedzenia i kilka kilo wywalić do śmieci.

Ostatnio jem, jem i przekąszam i jem....... wrrrrrr

przeleciałam cały wątek i albo ja tak nie uważnie czytam albo niewiem co....

wiem że piszecie tutaj o nie łączeniu z czym się zgadzam ale tygodniowo jak to ma wyglądac? 

ja stosowałam kiedyś diete że nie łaczyłam węglowodanów z białkami   tu Ala( chyba dobrze zapamiętałam) pisze o nie łączeniu protein z białkiem( no chyba że coś juz pomieszałam)  czyli co? jak bym mogła prosić o skrótowe wytłumaczenie tmrc_emoticons.smile 

 zrozumiałam z watku że:

przed śniadaniem jakiś owoc potem sniadanko

jemy warzywa praktycznie na każdy posiłek ( tylko czasami łączymy je z mężem lub kochankiem) 

ostatni posiłek to białko i warzywa

pijemy 1,5l  wody

 

czyli można jeść węglowodany typu chleb, makaron?

jeżeli jemy obiad to np jaki? warzywa plus chude mięsko i ryz ?

i proteiny to co to to jest?tmrc_emoticons.smile

bo białko to mięso ,ryby, nabiał (przynajmniej zawsze tak myślałam)

będe wdzięczna za wyjaśnienie ''jak krowie na rowie'' 

 


Witaj Ewo

"Jak krowie na rowie" to masz tutaj http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/44-kulinaria/5554-kokolidkowe-zasady-w-kuchni-etap-i#5554

O zdrowym odżywianiu skrótowo i po łebkach się nie da. Coś źle poczytałaś, chyba musisz przeczytać a nie przelecieć.

Białko to proteiny - np mięso. Ryż to węglowodany. Mięso z ryżem się na talerzu nie spotyka - to tak w skrócie


dziekujetmrc_emoticons.smile już lece czytaćtmrc_emoticons.lol  naprawde starałam się przeczytać uważnie ale chyba zbyt długi watek ( ale czytałam dzielnie) pamiętam że mąż z kochankiem nigdy nigdy i juz teraz wiem że albo mięcho albo ryż..... ok lece czytać .... mam nadzieję że jeżeli będe znowu miała jakieś wątpliwości to moge pytać?  Pozdrawiam 


Ewo - wątek jest do rozwiewania wątpliwości - ale ... jak jest co rozwiewać


Ala wielgachne dzięki za linktmrc_emoticons.smile troche się Ciebie wystraszyłam( po przeczytaniu kilku pierwszysch stron ) ale już wiem wszystko ...dosłownie wszytkotmrc_emoticons.smile wiem co można , czego nie i kiedy z kimtmrc_emoticons.lol ufff teraz poszperać po przepisach i ruszamy w droge..... jak będe sama kombinowała  to może coś zamieszczę lub się spytam czy prawidłowo kucharzetmrc_emoticons.smile 

Pozdrawiam i nawet całuje a cotmrc_emoticons.lol


Ewo - dla Ciebie

http://www.youtube.com/watch?v=n_MtlQ1ZfJY

 (a co? ).

Wątek był kontynuacją innego (już nieistniejącego, stąd styl - bo to byli "sami swoi" ).

Wstawiaj - byle bez awantur, żadnych "trójkącików"

 


czuje się zaszczycona i doceniona hmmmm  , nawiązując do scenerii i ogólnego tematu ... to czy mogłabym prosić (oczywiście jak będziesz miała chwilkę) o instrukcje ''łóżkowe''?tmrc_emoticons.smile   tmrc_emoticons.love

 

i jeszcze jedno.... czy gdzieś można dostać patelnią? kurcze chyba by mi się taka mobilizacja przydała a wątki zamkniętetmrc_emoticons.aw  SM się we mnie odzywa czy co? tmrc_emoticons.wink


Ewo - tutaj patelnie tylko takie    tmrc_emoticons.cooking_9     tmrc_emoticons.cooking_10     tmrc_emoticons.cooking_4        , a gorącą to nie mam odwagi

Co to jest "SM"?

Gimnastykę łóżkową wyślę Ci jutro na pw (bo "publicznie" niekoniecznie).

Jak chcesz to wstaw tygodniowy jadłospis. Ile chcesz zgubić?


Nie jestem pewna czy ten wątek będzie odpowiedni ale..... chce około 10 zgubić, no powiedzmy w 1 etapie zadowoli mnie 6tmrc_emoticons.smile  

Tygodniówkę planuje typowa wg. Twoich zasad 

Pn i czw z kochankiem czyli będzie kasza z warzywami lub np leczo z ryżem ( dokłądne przepisy opracuje mam jeszcze 2 dnitmrc_emoticons.smile) oczywiście oliwa.....

reszta to już z mężem  postaram się tak skomponować przepisy żeby pasowały ale ogólnie np kurczaczek , warzywka na parze lub duszone razem z mięskiem, albo rybka z piekarnika lub pary z warzywkami oczywiście oliwatmrc_emoticons.smile jakies pulpety , zreszta widziałam sporo pomysłów już poprawionych i tego będe się trzymała przynajmniej na początku

sniadanka standard (wiadomo o co cho..... )

podwieczorek i drugie śniadano,  też sa konkretne wytyczne ale pamiętam żeby w jednym były proteiny 

 a kolacja oczywiście z mężem czyli tak jak obiad.

tak sądziłąm że łóżkowe wygibasy to na pw  tmrc_emoticons.wink

a SM to Sado Maso.... tak z tą patelnia wyjechałam że już sama nie jestem siebie pewna tmrc_emoticons.wink


Jestem pod wrażeniem

Oczywiście, że to jest odpowiedni wątek

No to trzymam kciuki - lekcje odrobiłaś na 5+  to się uda - miło by było, gdybyś robiła sprawozdania - pewnie kogoś to zmobilizuje.


Uważaj na pulpety - bo nie możesz dodać bułki. Dobrze wychodzą z mielonego indyka z dodatkiem przesmażonej cebuli i posiekanych pieczarek. Nie potrzeba jajka, mięso i tak będzie się "trzymało"


Aż mi wsty kurcze zawsze ważyłam 54 kg oczywiście miałam niedowagę ale przytyć nie przytyłam choć bardzo chciałam...... potem dziecko ...ale to też nie był problem bo po porodzie byłam laska że hej...... dopiero po 30 ( teraz mam 33) tak skoczyła mi waga że szok..... waże teraz 74kg i to też niby nie jest tragedią bo wzrostu mam 170, kłopot w tym że mam opone.... opone taka ze moja wyporność jest chyba na maksymalnym poziomie. Największy mój problem to podjadanie, jedzenie tłustych pieczonych rzeczy. Wiem że potrafię się zmobilizować mogę nie jeść tłusto ale potrzebuje kopa..... wsparcia....   Wiec jeżeli mam pozwolenie to bede starała sie pisać co i jak jemtmrc_emoticons.smile wczoraj moja waga pokazywała 74 do poniedziałku się nie waże ale zaczynam więcej pić wody, mniej słodzić kawę, jeść mniej pieczywa a od poniedziałku zaczynam już na 100% ( teraz jeszcze pije drina z strasznie słodką colą) ale od poniedziałku jestem grzecznatmrc_emoticons.lol


Dostałam na pw zapytanie:

".... bo pisałaś ze świnki nie nalezy jeść  a widzę przepis na gotowane mięsko i tam jest szyneczka i schabik...."

i przyznaję, że jest mi wstyd - bo powinnam napisać wyrażnie, iż tak przygotowane mięsko jest całkowicie niezgodne z moimi zasadami.

Po prostu przepis na mięsko umieściłam w innym wątku i niepotrzebnie przekleiłam tutaj. Co do świnki - całkowity zakaz spożywania. Ale drób przygotowany w ten sposób też jest niezgodny z zasadami - bo ma tyle przypraw z konserwantami, że szok. (Ale życie bez grzechu jest nudne)


Ewo - za młoda jesteś na "oponkę", jeżeli Ci to pomoże to  


dzięki za rozwianie mięsnych wątpliwościtmrc_emoticons.smile czekam na ''łóżkowe'' wygibasytmrc_emoticons.lol 


Widzę że watkek, w sumie forum spi... ale melduje że stosuję sie od dziś do wytycznych( wczoraj częściowe przygotowanie miałam)

tak więc śniadanie wiadomo..... 

2 śniadanie owoc

obiad pierś z kurczaka z ''naszą przyprawą''na parze z duszonymi warzywami ( papryka, cebula, fasolka, kalafior i oliwa) niestety kiszonego nie zakupiłam więc dziś będzie bez.....

trochę piersi

kolacja z obiadu..... 

 

jutro postaram się zjeść zamiast piersi rybe 

buziaki


A ważyłaś się rano? Taka "ogarnięta" dziewczynka - to napewno tak

To jutro poproszę relację - ile mniej

"Wygibasy" podeślę jutro - bo zarobiona jestem "po kokardkę", dzisiaj mam 2w1, czyli jubilatkę i solenizantkę, bo córcia ma imieniny i urodziny dzisiaj, to "dżamprezkę" muszę zorganizować


no to wszystkiego naj dla solenizantko-jubilatkitmrc_emoticons.smile udanej imprezki i najedzcie się do sytatmrc_emoticons.lol 


Ponieważ jestem przerażona rozstrzygnięciem konkursu na śniadanie do szkoły i mnogością zaproponowanych słodyczy proponuję przeczytać

http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_cukier_-_slodka_trucizna.html

Podstawowym kryterium przy wyborze rekomendowanych przez "wysoką komisję" śniadań powinien być aspekt zdrowotny a nie przydatność do kawki.

Spożycie "słodkiego" drugiego śniadania powoduje : " Objadając się słodyczami, eliminujemy z jadłospisu owoce, warzywa oraz inne cenne produkty i pozbawiając w ten sposób organizm witamin i składników mineralnych. Istnieją różne teorie wyjaśniające, dlaczego słodycze tak bardzo kuszą. Według jednej z nich, po prostu kojarzą się nam z dzieciństwem, kiedy bywały formą nagrody. Należy pamiętać, że apetyt na słodycze bywa również sygnałem, że spada poziom cukru we krwi.

 

Największym problemem jest szybka absorpcja. Cukier przechodzi przez ścianki przewodu pokarmowego bez trawienia, pobudza nadmierną produkcję insuliny w trzustce i powoduje brak równowagi metabolicznej. Trzustka większości osób jest powiększona z powodu nadmiernego przeciążenia.

 

Insulina, produkowana by poradzić sobie z dużą ilością spożywanego cukru rafinowanego, powoduje, że poziom glukozy we krwi spada. Ma to niezwykle negatywny wpływ na tkankę mózgową. Bardzo delikatna równowaga biochemiczna tego organu, gdzie zachodzi 25 % aktywności metabolicznej zostaje zachwiana. Znerwicowane i rozgrymaszone dzieci i nastolatki nie kontrolują swoich emocji, to najczęściej skutek nadmiernego spożywania cukru w różnej formie.

 

Obniżenie stężenia glukozy we krwi, spowodowane zwiększoną podażą cukru, powoduje depresję, irytację, niepokój i uczucie zmęczenia. Zjedzenie cukru powoduje podwyższenie poziomu serotoniny w mózgu, to z kolei powoduje senność. Dlatego wiele osób reaguje na stresy zwiększonym apetytem na słodycze, których działanie przypomina działanie alkoholu. Cukier powoduje podobne uzależnienie."

Mixi - mam nadzieję, że teraz rozumiesz.

 

 

 

 

 

 

 


Alu,  masz 100% racji! tmrc_emoticons.bigsmile  Tylko tak mało ludzi ma świadomość tego co je i czym karmi swoje dzieci. Kiedyś się "obudzą z ręką...." Teraz wszyscy gonią , byle szybciej, byle łatwiej, byle się nie napracować. Najlepiej to skoczyć do Mc Donalda. Koszmar! :O  Sądzisz, że ktoś Cię tutaj usłyszy? Oby!


Alu, bardzo dobrze Cię rozumiem  tmrc_emoticons.smile  Przyzwyczaiłam się do tego, że przez lata patrzono na mnie jak na osobę z obcej planety   tmrc_emoticons.wink  Przez całe lata uświadamiałam moje dzieci, że do szkoły na drugie śniadanie zabierają kanapkę z "wkładką" +sałata +warzywo (pomidor, papryka, ogórki kiszone lub zwykłe...) oraz owoce: jabłka, śliwki, gruszki... Nigdy nie zgadzałam się na zabieranie drobnych do szkoły, żeby kupić sobie "coś" w sklepiku, bo wiedziałam że będzie to coś słodkiego, lub chipsy i gazowane picie. A moje dzieci dostawały wodę w butelce albo soczek marchewkowo-jabłkowy z dodatkiem moreli zamiast cukru... Był taki czas, że moja córka ze łzami w oczach powiedziała, że mnie nie lubi, bo inne mamy kupują dzieciom słodycze a ja daję im suszone owoce... czas minął i dziś moja dorosła kochana, mądra córeczka mówi, że dobrze robiłam, bo nigdy nie miała problemów ani z nauką (koncentracją) ani z wagą (bo ja się nie zgadzałam na zwalnianie z wf, tylko dlatego że nikt pani nie lubił  tmrc_emoticons.smile &nbsptmrc_emoticons.wink

Dzisiaj jak słyszę, że młoda mama nie ma czasu zrobić dziecku śniadania do szkoły, tylko daje 10zł, to nie mogę uwierzyć??? Tyle wiadomości można wyczytać w internecie, ta wiedza jest tak łatwo dostępna, a mimo to tak wielu osobom jest obca... i te same osoby mówią, że zależy im na zdrowym żywieniu rodziny??? I kupują jogutry 0%, płatki fit, batoniki musli... itd, itp... Głowa mała!  tmrc_emoticons.puzzled 


Dziękuję za link do strony o cukrze  tmrc_emoticons.puzzled  Podałam dalej, może ktoś przeczyta i się zastanowi  tmrc_emoticons.smile  Dzięki Alu  tmrc_emoticons.smile 


Dzięki dziewczynki za poparcie. Dla mnie ten cały konkurs to skandal, bo rozstrzygnięcie przypomina mi "mleczną kanapkę między posiłkami". Rozumiem, że w komisji były osoby zatrudnione w firmie - miały więc obowiązek rozstrzygnięcia konkursu o podstawowe kryterium jakim było II śniadanie do szkoły, a więc posiłek, który ma dać energię do ciężkiej pracy aż do obiadu. Takie rozstrzygnięcie sugeruje, że ciasteczka są odpowiednim posiłkiem - 98 % nie będzie się zastanawiało czy postępują słusznie, bo dają dziecku "najlepsze II śniadanie" .         

Ciekawa jestem kto czytał skład http://www.ferrero.pl/?IDpagina=255# 

 


Alu, Elu, z czytaniem składu produktów to już mam obsesję.  tmrc_emoticons.wink W sklepie na mnie czekają bo czytam i czytam i w końcu odkładam na półki. Wszystko prawie jest niezajadliwe.  :O


KINDER MLECZNA KANAPKATo pyszna kanapka biszkoptowa z dużą zawartością mlecznego kremu. Smakuje najlepiej między posiłkami, kiedy powoli robisz się głodny ale do obiadu czy kolacji masz jeszcze daleko

 

SkładnikiPasteryzowane mleko (40%), tłuszcz i olej roślinny, cukier, mąka pszenna, mleko odtłuszczone w proszku, miód (5%), masło odwodnione, jaja w proszku, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, drobne otręby, substancje spulchniające (difosforan disodowy, wodorowęglan sodu, węglan amonu), emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), aromaty, sól.

A poźniej się dziwimy, że dziecko na lekcji nie uważa i jest senne.

Nie chcę przytaczać przepisów z przepisowni, które się absolutnie nie nadają jako drugie śniadanie do szkoły.

Następną sprawą, którą poruszę w terminie późniejszym jest dodawanie cukru do chleba i bułek i szybkie pieczywo.


Ja tez spedzam w sklepie cale godziny i moj koszyk jest ledwie zapelniony. Bombarduja nas jedzeniem pelnym chemi i cukrow i innych zapychaczy. To jest jak jakis koszmar. Ale najwazniejsza jest swiadomosc tego wszystkiego. Jak widze obok siebie w sklepie Matke ktora laduje do koszyka dla rodziny te cudowne rzeczy to mam ochote krzyknac "kobieto opanuj sie - co ty najlepszego robisz???? przeczytaj czym karmisz swoich bliskich". To naprawde nie jest takie trudne aby swiadomie wybierac produkty zywnosciowe tmrc_emoticons.smile


Dlatego się tutaj "produkuję" (Gabrysia pewnie powie, że "mądrzę", ),

ale jeżeli dzięki temu wątkowi choćby jedna osoba zastanowi się co kupuje i co daje rodzinie do jedzenia - to warto. A sądząc po ilości odwiedzin w wątku - to chyba jest on potrzebny, oby był "produktywny" (to oczywiście w ramach zwykłej ludzkiej życzliwości).


Alu, Twój wątek "chwycił" więc możesz się dalej "mądrzyć" tmrc_emoticons.bigsmile Wcale nie mam Ci tego za złe, wręcz odwrotnie wiele korzystam z Twoich mądrości. Napisz więc szybko o tym dodawaniu cukru do chleba i szybkim pieczywie. tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.cooking_7


tmrc_emoticons.love Ja dzięki Ali piekę chleb nie dodając cukru i jest bardzo dobry tmrc_emoticons.love

Od lat nie dodaję cukru do buraków, zupy pomidorowej, twarogu tmrc_emoticons.bigsmile

Cukier dodaję do ciasta,ciasteczek i dżemików tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.love

tmrc_emoticons.love Alu czekamy tmrc_emoticons.love Buziaczki tmrc_emoticons.love


Alu ja też czekam na temat o cukrze w pieczywie...  tmrc_emoticons.smile   tmrc_emoticons.bigsmile  


Kochane - dopóki nie napiszę to za każdym razem jak będziecie sięgały po cukier zastanowicie się o co mi chodzi z tym cukrem -  jest szansa, że spadnie jego spożycie tmrc_emoticons.bigsmile



Elu, fajna lista i ciekawa stronka. Dzięki, przyda się. tmrc_emoticons.love


gabi49 wrote:

 Napisz więc szybko o tym dodawaniu cukru do chleba i szybkim pieczywie

A ja napiszę inaczej - do czego potrzebny jest cukier przy wyrabianiu pieczywa?


Alu, nie przy wyrabianiu, tylko przy "ruszeniu" drożdży. To pierwsza  faza początkująca wyrabianie.  Ja przynajmniej tak czytałam w jakichś poradnikach. Muszę jednak przyznać , że i bez cukru drożdże ruszają. Właśnie piekę chlebek bez dodatku tej odrobiny cukru, już po raz drugi. Wychodzi. tmrc_emoticons.love


Gabrysiu - sama dalaś odpowiedź: do niczego.

A cukier uzależnia, jak narkotyk. Człowiek wciąż chce więcej.

Nie używam cukru od 16-go roku życia, czyli już trochę długo. Nie, żeby specjalnie, po prostu wycięli mi wyrostek i dostawałam przez tydzień gorzką herbatę, a później już mi z cukrem nie smakowała. Czekolada też mi smakowała gorzka. Cukier po prostu wyczuwam w potrawach - nie mogę chodzić do restauracji, bo prawie do wszystkiego dodają cukier, a mi nie smakuje, mam odruch wymiotny.

Ale dzięki temu, że nie używam cukru wyczuwam naturalną słodycz warzyw i innych produktów, nawet chleba własnej roboty, oczywiście bezcukrowego, mąka też jest słodkawa.


Może warto przeczytać, bo skoro mój chleb nie ma cukru, a ma duże dziury,

to może coś w tym jest http://barwysmaku.blogspot.com/2010/12/ciasta-drozdzowe-zasady.html 


tmrc_emoticons.love Alu, tmrc_emoticons.love dziekuję za link, poczytałam sobie i jestem zaskoczona  tmrc_emoticons.awcałe życie się uczymy  tmrc_emoticons.love


Alu, poczytałam.  Cenne rady, zastosuję w swoich wypiekach.Dziękuję. tmrc_emoticons.bigsmile


Alu mam tak jak Ty - nie słodze od 8 roku życia , a kiedyś jak przez przypadek sięgłam po herbate któregoś z dzieci ( mieliśmy takie same kubki) zemdliło mnie. To już jest we mnie , kawy - jeżeli pije to też nie słodzę. Męża udało się przestawić,więc słodzi miodem lub syropem z zielonych szyszek sosny.


tmrc_emoticons.smileJa do swojego chleba też nie używam cukru ,ale co z ciastem ? tmrc_emoticons.lol


tmrc_emoticons.lolAlu dzięki za link poczytałam

i jestem znowu mądrzejsza


Alu i Elu dziekuje za linki  tmrc_emoticons.smile


Alu jestes skarbnica wiedzy tmrc_emoticons.smile dobrze ze jestes z nami, ja dzieki Tobie dowiedzialam sie wielu madrych rzeczy tmrc_emoticons.smile


Haniu, ciasta w odstawkę, niestety tmrc_emoticons.aw

Alu, bardzo proszę , poczytaj ten artykuł na tema tycia i odżywiania. Zależy mi na Twojej opinii jako znawcy tematu. Tu wstawiam link:

http://www.ziolaiprzyprawy.info/2012/07/25/blog/jak-schudnac-i-dlaczego-tyje/

Ten blog jest dla mnie bardzo ciekawy i aż nieprawdopodobne, że taki młody człowiek ma taką wszechstronną wiedzę. Ja tego bloga nie reklamuję, ale często tam jestem. tmrc_emoticons.bigsmile


Gabi link skopiowałam i powolutku poczytam