Forum Przetwory :-)

Rozszerz wyszukiwanie
Filtry

  • Aktywność
  • Data

Anuluj
Wyników na stronę:

260 odpowiedzi | Ostatni wpis
monika6500 wrote:

[img title="

Cytuj:

magi1[/i] wrote:

Ufff jestem, dopiero usiadłam

SmileSmile

Podaje przepis na sos śliwkowy :D

3 kg śliwek, 2 kg jabłek, 1 kg cebuli, 1 kg cukru, 1 szklanka octu, 3 łyżki soli, 1 łyżka cynamonu, 1 łyżeczka pieprzu, 1 łyżka imbiru, 1 łyżeczka cayenne lub ostrej papryki, 1 łyżeczka curry.

Śliwki wypestkować i pokroić na kawałki, jabłka obrać i wydrążyć nasienia, pokroić na kawałki, cebulę obrać i pokroić na kawałki ( waga podana jest przed wypestkowaniem i obraniem), zmiksować - zmiksowałam porcjami w TM na papkę

SmileSmile

przełożyć do garnka i gotować na małym ogniu 1,5 godziny. Następnie dodać resztę składników i gotować jeszcze 2 godziny. Zostawic pod przykryciem na noc. Nastepnego dnia gotowac jeszcze na małym ogniu 2-3 godziny aż sos zgęstnieje

SmileSmile

gorący przelac do słoiczków

SmileSmile

nie trzeba pasteryzować

SmileSmile

sos jest super smacznym dodatkiem do mięs, wędlin, sera żółtego, jako dodatek smakowy do sosów mięsnych i warzywnych.

SmileSmile

[img title=" Marzenko, przepraszam że Cię męcze ale chciałam zapytać o ocet do sosiku 6% czy 10% ? Z góry Dziękuje [img title="


Bardzo się cieszę Aniu Smile

Pozdrawiam Mixi


Mixi... myślimy intensywnie nad przepisami... ;o)

;o)


Moje po ugotowaniu byly lekko gorzkawe... i balam się, że nie będą smaczne... ale gdy je zrobilam, doprawiłam i poleżały troszkę w słoikach są ok. Nie czuć tej goryczki. Może to faktycznie zależy od odmiany buraczków... pierwszy raz miałam takie jasne w środku (nie bordo jak zwykle)..

;o)


Czy macie pomysły na bożonarodzeniowe przetwory - jakiś aromatyczny chutney?  

Pozdrawiam Mixi


Ja myślę, że to zależy od samych buraczków. Bigsmile Wiem tylko, że buraczki trzeba wybierać mniejszych rozmiarów i mocno ciemne w środku. Bigsmile

GaBi

"Człowiek, który ciągle pędzi, może przegrać życie, bo w biegu nie ma czasu na myślenie"


Jadziu ja mam często ,że są za słodkie ale gorzkie?Jeszcze mi się nie przytrafiły.

Hania z Łodzi:
 Co kto dobrze umie, tego mu nikt nie odbierze.               


Dziękuję Marzenko za przepis.

A macie jakis sprawdzony patent zeby buraczki nie były gorzkie po ugotowaniu?

;o)


Marzenko, superowy przepis, ale można go "przerobić" na nasz TM. Moja szwagierka kiedyś, nie mając TM,  robiła sałatki z kapusty, marchewki i papryki  szatkując i ścierając na tarle. ręcznie. Teraz robi wszystko w TM i uważa, że to bardzo szybko i wiele, wiele łatwiej.   Wink  Sałatki robi wyśmienite, jadłam  więc mogę oceniać. Love

GaBi

"Człowiek, który ciągle pędzi, może przegrać życie, bo w biegu nie ma czasu na myślenie"


BURACZKI Z PAPRYKA  :D                                                                                                6 kg burakow, 1 kg czerwonej papryki, 7 cebul, pol szklanki octu, szklanka cukru, lyzeczka soli, pol litra wody.                                                                             Buraczki ugotowac w osolonej wodzie, obrac i zetrzec na tarce o grubych oczkach. Papryke i cebule pokroic w kostke i sparzyc. Dodac do burakow. Przelozyc do garnka i dodac reszte skladnikow i gotowac 5 minut, przelozyc do sloiczkow i pasteryzowac 10-15 minut.

Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga http://kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com/

Dziękuję Smile


Aniu moja mama robi buraczki z papryka. Poprosze ja aby mi napisala przepis to napisze  :D

Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga http://kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com/

Dziękuję Smile


Dziewczynki macie jakiś dobry przepis na buraczki do słoiczków na zimę?

 

;o)


 <img src= " height="19" width="19" /> Dziękuje Haniu ! Myślałam,że jeszcze czymś np. walorami smakowymi albo wydajnością w przetworach, ale jeżeli niczym oprócz trudniejszych waruknów w których się zbiera to nia ma co przepłacać.


monika6500 wrote:

:) Dziewczyny mam pytanie czy wiecie czy i czym ewentualnie rożni się żurawina błotna od ogrodowej ? Oczywiście poza miejscem zbioru. Różnica w cenie jest dość duża , błotna - 25 zł za kg a ogrodowa 17 zł za kg.

Bigsmile Moniczko tą błotną (dziką ) zbiera najczęściej na bagnach lub podmokłych terenach dlatego jest droższa Cool

Hania z Łodzi:
 Co kto dobrze umie, tego mu nikt nie odbierze.               


Kasiu, dżemiki z gruszek są też rewelacyjne. Ja dodaję do nich 2 jabłka, które nie zmieniaja smaku, a zagęszczają lepiej (maja pektyny). Można jedną twardszą  gruszkę pokroić w kostkę, wrzucić do koszyczka i  potem gotować z całą resztą. Wyjdzie dżem z kawałkami owoców. Pycha. Bigsmile

Tutaj link do podobnego dżemiku, poszukam dalej w swoim zbiorku.

http://www.przepisownia.pl/przepisy/konfitura-z-gruszek/444625

http://www.przepisownia.pl/przepisy/d%C5%BCem-z-cynamonowych-gruszek/445933

GaBi

"Człowiek, który ciągle pędzi, może przegrać życie, bo w biegu nie ma czasu na myślenie"


:) Dziewczyny mam pytanie czy wiecie czy i czym ewentualnie rożni się żurawina błotna od ogrodowej ? Oczywiście poza miejscem zbioru. Różnica w cenie jest dość duża , błotna - 25 zł za kg a ogrodowa 17 zł za kg.


Kasiu z dodatkiem gruszek robiłam też chutney  Smile  przepis jest tu:

http://www.przepisownia.pl/przepisy/chutney-z-mango/444705

tylko zamiast mango dodałam gruszki (można połączyć ze śliwkami). Jeśli ktoś lubi takie dodatki to ten sos jest super! A jeżeli z przepisu usuniesz cebulę i przyprawy: sół, pieprz i kumin, to otrzymasz świetny dźem np. do naleśników. 

Ja robię jeszcze nalewkę gruszkową, mocną i pyszną  Wink  Jeżeli chcesz, to ją tu wpiszę  Smile  

____________

Mój blog kulinarny:

http://ziolowaszuflada.blogspot.com/

Smile


Dzieki Elu - przepis dodalam do ulubionych i bede testowac Bigsmile


Kasiu polecam przerobienie ich na czekogruszkę  :D wg mojego przepisu na Nutelkę 

http://www.przepisownia.pl/przepisy/nutelka-ze-%C5%9Bliwek-w%C4%99gierek/340413

trzeba tylko ominąć ten etap z piekarnikem a dodatkowo dodać 50 g gorzkiej czekolady.  Smile  Robiłam kilka słoików w zeszłym roku i rodzince smakowało.  Smile  

____________

Mój blog kulinarny:

http://ziolowaszuflada.blogspot.com/

Smile


Kochani, a co moge zrobic z gruszek - mam ich cale drzewo i w zeszlym roku prawie wszystkie oddalam znajomym bo nie mialam pomyslu - nie bardzo lubimy w occie czy w kompocie! Moze macie jakies inne patenty??


Jagodo przegladaj i zaprawiaj w sloiczki, jeszcze jest z czego :D a potem jak smakuje zima taki wlasnej roboty dzemik czy sos pomidorowy. Polecam bo naprawde warto i to nic trudnego :D pozdrawiam :D

Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga http://kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com/

Dziękuję Smile


sporo trych przepisów,postaram sie wszystkie zobaczyc - pozdrawiam JA.

 


Tu jest genialny przepis na żurawinówkę, chociaz ja zrobiłabym ją bardziej na ostro i dorzucilabym tego sosu  http://www.nareo.pl/pol_m_Sosy-Chili_Bardzo-ostre-6-8-169.html



Elu... dziekuje za podpowiedzi. Soczki zrobione. Powinno ich wystarczyć na sezon jesienno-zimowy ;o) Owoce tak jak mi poradzilaś przetarłam przez sito i dalam do dzemików owocowych... pychota ;o)

;o)


Jadziu na ok. 2 litry soku dodaję 1-1,5 kg cukru i sok z kilku cytryn (4-6, zależy jakie duże). Ilość dodanego cukru zależy trochę od tego jak słodkie są same owoce; bo one oprócz tego że cierpkie, to dobrze dojrzałe są słodkie  Smile  W czasie największych zachorowań (od połowy października do grudnia) pijemy ten sok dodając do prawie każdej herbaty i często z dodatkiem łyżki miodu  Smile  

____________

Mój blog kulinarny:

http://ziolowaszuflada.blogspot.com/

Smile


Dziękuję Elu za wyjasnienie ;o)  Bigsmile   A w jakich proporcjach z cukrem robisz ten sok?

;o)


anka25 wrote:

A ja mam pytanie odnośnie przetworów z owoców bzu. Czy do soków trzeba obierać pojedyńcze owoce czy można dawać całe kiście? Nigdy takiego nie robiłam... a dostalam sporo owoców dzisiaj... i tak się zastanawiam, żeby nie popsuć wszystkiego ;o)

Jadziu, ja robię sok z kiści  Smile  Nie obieram samych owocków, bo to strasznie czasochłonne. Po odparowaniu sok dosładzam, dodaję sok z cytryn, a owoce przecieram przez sito i dodaję taki przecier do musu jabłkowego, gruszkowego... 

 

____________

Mój blog kulinarny:

http://ziolowaszuflada.blogspot.com/

Smile


A ja mam pytanie odnośnie przetworów z owoców bzu. Czy do soków trzeba obierać pojedyńcze owoce czy można dawać całe kiście? Nigdy takiego nie robiłam... a dostalam sporo owoców dzisiaj... i tak się zastanawiam, żeby nie popsuć wszystkiego ;o)

;o)


Super , że podobają się przepisy Love ta naleweczka z cytryny jest rewelacyjna polecam na długie zimowe wieczory Wink


magi1 wrote:

Moniczko ja dalam ocet jablkowy bo akurat taki mialam, nie pamietam ile mial %  :D a w orginalnym przepisie nie jest podane ile % ocet dodac. Spytalam Mamy i ona mowi ze dawala ten lagodniejszy 6% ale mowi ze jak sie da 10 % to tez wyjdzie pysznie tym bardziej ze sie gotuje dosc dlugo Bigsmile

 <img src= " height="19" width="19" /> Dziękuje Marzenko ! Dopisałam sobie, że ma być ocet jabłkowy lub spirytusowy 6%   <img src= " height="19" width="19" />


Dziewczyny, ale się tutaj ukryłyście z tymi cudnymi przepisami. Już je skopiowałam. Przydadzą się nie tylko mnie. Dziękli Moniczko , ilonko, Marzenko. Love

GaBi

"Człowiek, który ciągle pędzi, może przegrać życie, bo w biegu nie ma czasu na myślenie"


:) Ilonko super przepisiki ! :)

;)Coś mi się wydaje,że tej zimy będziemy chodzić dwa do przodu, trzy do tyłu ;)


Ilonko, dzięki za fajne przepisy  Smile  Smakowicie zapowiada się nalewka cytrynowo-kawowa  Love  Chyba się skuszę  Wink  

____________

Mój blog kulinarny:

http://ziolowaszuflada.blogspot.com/

Smile


WINO CZOSNKOWE NA PRZEZIĘBIENIE

1litr wody przegotowanej

1/2 szklanki miodu pszczelego

sok z 2 cytryn

30 ząbków czosnku

parę rodzynek

W ciepłej wodzie rozpuścic miód, dodać sok z cytryn i przeciśnięty czosnek oraz rodzynki. Pozostawić na 7-10 dni, aby wino fermentowało. Codziennie dwa razy wstrząsnąć. W zakrętce zrobić dziurkę aby wychodziła fermentacja. Po 7-10 dniach przefiltrować . Pić dwa razy dziennie po kieliszku.


Nalewka cytrynowo-kawowa. Składniki:- 1 duża cytryna (najlepiej z grubszą skórką),- 0,75 l wódki (czysta, 40%),- 2 łyżki miodu (najlepiej lipowego),- kilka - klikanaście ziaren kawy, - szczypta kardamony - 1/5 szklanki wody do rozpuszczenia miodu. Cytrynę umyć, sparzyć. Nożem nakłuć cytrynę, a w miejsca te powkładać ziarna kawy. Im więcej kawy, tym głębszy kawowy smak. Nadzianą kawą cytrynę włóż do czystego słoja . Dodaj wódkę, rozpuszczony miód i szczyptę kardamonu. Słój zamknij szczelnie i schowaj na 2 tygodnie. Przechowuj w ciemnym ciepłym miejscu. Po 2 tygodniach wyjmij cytrynę, przekrój i wyciśnij sok (przez sitko najlepiej wyłożone papierowym ręcznikiem lub gazą). Rozlej do ładnych butelek i odstaw na 1 miesiąc do sklarowania. Jak wskazuje tradycja i badania, cytrynówka znakomita jest w chłodne dni. Smaczna, rozgrzewa i ma dużo witaminy C. SMACZNEGO


A naleweczki super. Wydrukuje sobie i dla Rodzicow. Bardzo lubimy naleweczki Smile dziekuje Moniczko Love

Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga http://kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com/

Dziękuję Smile


Moniczko ja dalam ocet jablkowy bo akurat taki mialam, nie pamietam ile mial %  :D a w orginalnym przepisie nie jest podane ile % ocet dodac. Spytalam Mamy i ona mowi ze dawala ten lagodniejszy 6% ale mowi ze jak sie da 10 % to tez wyjdzie pysznie tym bardziej ze sie gotuje dosc dlugo Bigsmile

Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga http://kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com/

Dziękuję Smile


Ale na zime, jak znalazl Bigsmile Love Love

Zycie jest po to by tanczyc !!! Mozna na parkiecie i ... w kuchni Smile Smile Wink                            


 <img src= " height="19" width="19" /> Elu bardzo się ciesze, że przepisiki się przydadzą !  <img src= " height="19" width="19" /> Miłego degustowania !  <img src= " height="19" width="19" /> Choć na to trzeba trochę poczekać ;) <img src= " height="19" width="19" />


Moniko, Dzięki wielkie!!!!  Love  Jesteś SUPER!!!  Love  Naleweczki będę robiła, bo lubię je pić  Wink  zwłaszcza w jesienne-zimowe wieczory... na rozgrzewkę  Bigsmile  Wszystko skopiowałam, żeby mi się gdzieś nie zgubiło  Smile  

____________

Mój blog kulinarny:

http://ziolowaszuflada.blogspot.com/

Smile


 <img src= " height="19" width="19" />

magi1 wrote:

Ufff jestem, dopiero usiadłam Smile

Podaje przepis na sos śliwkowy :D

3 kg śliwek, 2 kg jabłek, 1 kg cebuli, 1 kg cukru, 1 szklanka octu, 3 łyżki soli, 1 łyżka cynamonu, 1 łyżeczka pieprzu, 1 łyżka imbiru, 1 łyżeczka cayenne lub ostrej papryki, 1 łyżeczka curry.

Śliwki wypestkować i pokroić na kawałki, jabłka obrać i wydrążyć nasienia, pokroić na kawałki, cebulę obrać i pokroić na kawałki ( waga podana jest przed wypestkowaniem i obraniem), zmiksować - zmiksowałam porcjami w TM na papkę Smile przełożyć do garnka i gotować na małym ogniu 1,5 godziny. Następnie dodać resztę składników i gotować jeszcze 2 godziny. Zostawic pod przykryciem na noc. Nastepnego dnia gotowac jeszcze na małym ogniu 2-3 godziny aż sos zgęstnieje Smile gorący przelac do słoiczków Smile nie trzeba pasteryzować Smile sos jest super smacznym dodatkiem do mięs, wędlin, sera żółtego, jako dodatek smakowy do sosów mięsnych i warzywnych. Smile

 <img src= " height="19" width="19" /> Marzenko, przepraszam że Cię męcze ale chciałam zapytać o ocet do sosiku 6% czy 10% ? Z góry Dziękuje  <img src= " height="19" width="19" />


:) Ilonko wybierasz się na bagna ? :O ...Brrr , już się boje. Ja pewnie bym nie zaryzykowała. :) U mnie na targu w zeszłym tygodniu też widziałam żurawinke , ale tak szczerze nie zwróciłam uwagi na cene - pewnie droższa niż  u Ciebie zresztą chyba jak wszystko :~

 


Monika , wszystko się przyda Smile każdy wybierze dla siebie coś odpowiedniego Bigsmile   ja będę robić nalewkę z żurawiny Wink bo  w sobotę wybieram się do lasu na bagna ... pierwszy raz na bagnach ... masakra nie wiem czy ja na nie wejde :~  żurawinka zdrowa ale droga :~  u nas sprzedają po 17 zł za kg , oprócz naleweczki będę robić galaretkę na zimę i trochę zamroże , do pieczonych jabłuszek super Love


  I to by było narazie na tyle   Może się jeszcze ktoś dopisze do listy naleweczek 


Cd. Nalewki owocowe

52. „ LIKIER Z CZARNEGO BZU”

Opłucz dokładnie 1 kg dojrzałych owoców czarnego bzu, wrzuć je do słoja, zalej 1 litrem spirytusu rozcieńczonym 300 ml wody, odstaw na 2 tygodnie, po upływie tego czasu zlej płyn, dokładnie odciśnij owoce, do 1 szklanki gorącej wody wsyp 70 dag cukru, dodaj 4 goździki, 1 łyżeczkę skórki z cytryny i kawałek cynamonu, zagotuj, usuń pianę, ostudź, syrop połącz ze zlanym płynem, naczynie zamknij, odstaw na tydzień, przefiltruj, rozlej do butelek, zakorkuj, odstaw na pół roku.

53. „ LIKIER Z DZIKIEJ RÓŻY”

Owoce dzikiej róży odszypułkuj, wyjmij pestki, opłucz, osusz, wrzuć do słoja 50 dag owoców, dodaj drobno pokrojoną skórkę z 1 pomarańczy i kawałek cynamonu, zalej 1 litrem winiaku i 1/2 szklanki spirytusu, zakorkuj, codziennie potrząśnij słojem, po 2 tygodniach przefiltruj, ze szklanki wody i szklanki miodu ugotuj syrop, zdejmij pianę, stopniowo wlej przefiltrowaną nalewkę, przelej do słoja, odstaw na 3 dni, przefiltruj, rozlej do butelek, zakorkuj, odstaw na kilka miesięcy, im dłużej stoi, tym lepszy.

 54. „PIGWÓWKA”

Odważ 1 kg owoców pigwy, umyj, drobno pokrój, zalej 1 litrem wódki, odstaw na 6 tygodni w ciepłe miejsce, po tym czasie zlej wódkę do butelki, a na owoce wsyp 50 dag cukru i odstaw, co jakiś czas potrząsaj słojem, kiedy cukier całkowicie się rozpuści, zlej płyn, dodaj zlaną wcześniej wódkę i szklankę spirytusu, odstaw na 3 tygodnie, gdy osad opadnie na dno, przefiltruj nalewkę i rozlej do wcześniej przygotowanych butelek, zakorkuj, przechowuj w ciemnym miejscu.

55. „BRZOSKWINIÓWKA”

kilogram dojrzałych brzoskwiń wsypać do słoja, dodać pół kilograma cukru, zalać pól litrem wódki i pół litrem spirytusu. szczelnie zamknąć i odstawić w ciepłe, słoneczne miejsce na 3 tygodnie. Często mieszać słojem. Po 3 tygodniach rozlać do butelek i odstawić w chłodne, ciemne miejsce. Owoce można zalać syropem i używać do deserów.


Cd. Nalewki owocowe

48. „ ŚLIWOWICA”

  2 kg śliwek,

  2 litry spirytusu 95%,

  1/2 kg cukru,

  1/2 litra wody

Śliwek dwa kilo wydryluj, aby przystojnie. Pestki wyjmij, trzydzieści ich utłucz i do butla daj, a litrem spirytusu zalawszy, zakorkuj go co duchu, papierem potem zawiąż. Trzy albo cztery miesiące nie tykaj go, niech sobie stoi. Jak te miesiące miną, użyjesz esencji tak urobionej na śliwowicę, a to tym sposobem. Syrop z pół kila cukru i dwu szklanek wody zagotuj,a wyklarowany i wyszumowany należycie, odstaw z kuchni, zaczym powoli do tegoż syropu litr spirytusu wlej, po trosze gotowej esencji dodając, a potem na powrót do butla zlej i na nowo czas pewien daj mu pokój, aby się śliwowica przednia sklarowała, poczym przez flanelę filtruj, w butelki zlewaj, zakorkuj i nie popijaj, aż pół roku minie i wyborną, a wystałą się stanie.

 49. „ ŻURAWINÓWKA”

  2 kg żurawiny,

  1 l. wódki,

  1 kg cukru.

Żurawiny przebrać, schować na noc do zamrażalnika. Następnie zmiksować w mikserze, przełożyć do słoja i zalać 1 litrem wódki. Nalewkę odstawić na 6 miesięcy. Następnie zlać płyn do innego słoja. Żurawiny zasypać cukrem, po miesiącu zlać powstały sok, który zmieszać z nalewem i po przefiltrowaniu rozlać do butelek.

50. „ STAROŚWIECKA NALEWKA STRYJA ZIUTKA”

  50 dag dojrzałych czarnych wiśni;

  25 dag suszonych śliwek bez pestek; 1

  szklanka miodu lipowego lub akacjowego;

  15 goździków;

  1 l spirytusu 95%;

  3 szklanki źródlanej wody.

Połowę wiśni wydrylować drugą połowę lekko zmiażdżyć, żeby pestki popękały. Miód roztopić na parze. Do gąsiorka włożyć wiśnie, zalać stopionym miodem, odstawić na jedną dobę. Śliwki umyć i pokroić w cieniutkie paseczki, dodać goździki, włożyć wszystko do wiśni i zalać spirytusem wymieszanym z wodą. Dobrze zakorkować i zostawić w ciepłym miejscu na 2 tygodnie od czasu do czasu potrząsając gąsiorkiem. Następnie przecedzić, owoce odcisnąć przez płótno, przefiltrować i odstawić na minimum pół roku. Najlepsza jest po roku dojrzewania.

51. „ PESTKÓWKA LOREDANY”

  1/4 l spirytusu;

  1/2 l wody;

  35 dag cukru;

  1 szklanka pestek z jabłek.

Cukier stopić podgrzewając go z wodą, ostudzić, wlać do hermetycznego naczynia, dodać pestki i spirytus a następnie odstawić na 40 dni. Po upływie tego czasu przecedzić przez bibułę, wlać do ciemnej butelki. Im starsza tym lepsza.


Cd. Nalewki owocowe

43. „ NALEWKA STAROPOLSKA”

  5 kromek żytniego chleba razowego,

  3 łyżeczki rodzynek,

  3 łyżeczki świeżych pączków brzozowych,

  10 goździków,

  1 kawałek cynamonu (2 cm),

  2/3 szklanki miodu,

  1 szklanka jasnego piwa albo porteru,

  5 szklanek żytniówki,

Chleb pokroić w kostkę i ususzyć, rumieniąc, w piekarniku. Pączki brzozowe i rodzynki umyć. Do słoja wrzucić zrumienione (nie przypieczone) grzanki, pączki brzozowe, rodzynki i przyprawy korzenne, zalać żytniówką, zamknąć słój i pozostawić na 2 tygodnie (codziennie wstrząsać). Następnie nalewkę przefiltrować. Piwo mocno zagrzać, rozpuścić w nim miód i nieco ostudzić. Do ciepłego płynu wlać nalewkę, dokładnie wymieszać i rozlać do butelek. Szczelnie zamknąć i pozostawić w chłodnym, ciemnym miejscu co najmniej na 3 miesiące.

44. „ LIKIER BENEDYKTYNKA”

  10 g korzenia arcydzięgla,

  15 g korzenia tataraku,

  15 g miry,

  15 g cynamonu,

  30 g suszonych skórek pomarańczowych,

  3 sztuki małych zielonych, gorzkich pomarańczek,

  8 g aloesu, laskę wanilii,

  2 g gałki muszkatołowej.

  3 g szafranu, 4 g imbiru

  4 goździki

namoczyć w pół kwarcie najlepszego spirytusu na trzy dni, nie dłużej. Odcedzić, zrobić syrop z 5 funtów cukru(funt=około 450 g.), biorąc kwaterkę gorącej wody na funt; dolać do spirytusu i zostawić na pół roku. Następnie zlać do butelek i szczelnie zakorkować.

45. „ LIKIER BENEDYKTYNKA – INACZEJ”

25 dag korzeni arcydzięgla świeżo wykopanych, oczyszczonych, pokrojonych w drobną kostkę (lub 5 dag wysuszonego), 8 gorzkich pomarańczek (lub skórkę z 5 pomarańcz cieniutko skrojoną), 4 strąki kardamonu wyłuskanego i małą laskę cynamonu (lub płaską łyżeczkę od kawy cynamonu w proszku) zalać litrem spirytusu 2 szklankami wody destylowanej lub przegotowanej, ostudzonej. Postawić na miesiąc w cieple, następnie zlać, wyciskając korzenie. Ugotować syrop z 70 dag cukru i 20 dag syropu ziemniaczanego, odstawić z ognia i do gorącego wlać przygotowany ekstrakt. Nakryć płótnem, a gdy wystygnie rozlać do butelek. Dopiero po kilku miesiącach jest zdatny do picia, a im dłużej stoi, tym lepszy.

46. „ BENEDYKTYNKA”

  1/4 litra rumu,

  2 g szafranu,

  1 dag dzięgielu,

  1 dag owoców jałowca,

  mały kawałek goryczki żółtej,

  laska wanilii,

  1 spirytusu 95%,

  2 cukru,

  3 litra wody.

Weź rumu co przedniejszego ćwierć litra, a w nim co następuje umocz: szafranu dwa i pół grama, korzenia dzięglu świeżego (jeżeli można świeżego dostać, ale może suszony być) deko, jałowca na pół potłuczonego półtora deka i kawałek gentiana lutea czyli goryczki żółtej (jeno wielkości grochu, a uważaj, abyś więcej nie dał, bo natenczas likier nazbyt gorzki się stanie),nadto jeszcze laskę wanilii, przez pół przerzniętej. Daj im pokój i niech sobie w rumie a w cieniu trzy dni pracują. Po tym do butla pięciolitrowego półtorej litra spirytusu wlej i rum z szafranem i spirytus z korzeniami takoż wlej, które to korzenie przez muślin bardzo gęsty albo przez bawełnę odcedź. Spirytus tak odcedzony do butla wlej i wymieszaj dobrze. Syrop w dwu i pół kila cukru i z trzy i ćwiercią litra wody zrób, który gotuj, aż się wyklaruje i wyszumuje dobrze, a wrzący zaraz do wazy wlej. Gdy zaś ostygnie, po łyżce aromatyczny spirytus wlewaj i mieszaj bezustannie, aż się wszystek z syropem się zmiesza. Natenczas w butelki wszystko zlej, zakorkuj, zalakuj i w piwnicy postaw, a za pół roku dopiero używaj jak przystało.

47. „ JARZĘBIAK”

  1 litr spirytusu 95%,

  3/4 litra jarzębiny,

  1/2 kg cukru,

  1/2 litra wody.

Jarzębinowe jagody mrozem z lekka powarzone (kiedy to cierpkość przyrodzoną tracą) zerwij. Do misy ciśnij, do piecyka ciepłego włóż, niechaj przewiędną, jakoż słodyczy nabiorą; dalej do gąsiora ciśnij wszystkie i spirytusu na to nalej. Po pół roku wódka wyborna, krzepka bardzo i koloru nadobnego. Można do niej jeszcze syropu dolać, tak będzie słodka, jarzębinką zwana.

 

 

 

 

 

 

 


Cd. Nalewki owocowe

41. „ NALEWKA WIOSENNA”

  40 dużych baldachów kwiatu czarnego bzu,

  2 cytryny,

  1 kg cukru,

  400 ml spirytusu.

Kwiatów czarnego bzu się nie płucze (!), bowiem najcenniejszy jest w nich pyłek. Trzeba je więc zbierać w miejscu wolnym od spalin i kurzu, w okresie pełnego kwitnienia i w suchy, słoneczny dzień. Jedną cytrynę wyszorować namydloną szczoteczką, opłukać gorącą wodą, pokroić w plastry i usunąć z nich pestki. Z kwiatów poobcinać zielone szypułki i układać je w 2-litrowym słoju, przekładając plasterkami cytryny. Zagotować syrop z cukru i 1 litra wody, dobrze go wystudzić i zalać nim zawartość słoja. Słój przykryć papierem pergaminowym lub serwetką i postawić w nasłonecznionym miejscu (jeśli pogoda nie sprzyja, to przy piecu albo jakimś innym ciepłym miejscu; ja stawiam koło czajnika elektrycznego) na 10 dni. Co dwa dni przemieszać zawartość słoja. Z biegiem czasu syrop zaczyna lekko fermentować i nabiera ostrości. Wtedy nadaje się już do zlewania. Przecedzić go na sicie do płukania owoców, zaś kwiaty, w których jest jeszcze dużo słodyczy i smaku zalać w emaliowanym garnku nie gazowaną wodą mineralną i zostawić na parę godzin, a potem przecedzić. Tak otrzymamy świetny napój, który po schłodzeniu dobrze gasi pragnienie. Nalewkę natomiast robi się następująco: 600 ml syropu z pierwszego zlewania wymieszać ze spirytusem, dodać sok wyciśnięty z dużej cytryny, pół łyżeczki do kawy korzenia arcydzięgla (można go kupić w sklepach Herbapolu) oraz 50 ml nalewki na limecie lub niesłodzonego ekstraktu z pigwy. Nalewkę odstawić w ciemne miejsce na miesiąc, co parę dni wstrząsając butelką. Potem pozostawić ją w spokoju do sklarowania; osad przesączyć “metodą sita”. Trunek jest gotowy do picia po trzech miesiącach. Mnie najlepiej smakuje z kostką lodu albo w drinku z tonikiem. Do drinka można dodać łyżeczkę soku z cytryny. W tym roku zrobiłam eksperyment, zalewając same kwiaty czarnego bzu 1,5 litrem 50-procentowej wódki. Alkohol zlałam po 10 dniach. Trunek jest wytrawny, aczkolwiek ma nutkę samoistnej słodyczy. Wynik eksperymentu już wydaje mi się interesujący, a okaże się jeszcze, czego dokona czas. Poza tym można ten wyciąg komponować również z samym syropem z kwiatów lub z nalewką sporządzoną na syropie.

42. „ BOROWICZKA”

  1,5 kg borówek (brusznicy),

  1 litr 70-procentowego spirytusu,

  0,75 litra wódki,

  4 duże łyżki miodu wielokwiatowego lub akacjowego.

Dobrze dojrzałe borówki zalać spirytusem, zamknąć szczelnie słój i zostawić go w nasłonecznionym miejscu do czasu aż owoce zbledną i nabiorą woskowego wyglądu (trwa to około czterech tygodni). Wtedy zlać spirytus, a borówki ponownie zalać miodówką (miód rozmieszać w niewielkiej ilości letniej wody i połączyć z wódką) i odstawić w ciemne miejsce na dwa, trzy miesiące. Po tym czasie zlać wódkę, zmieszać ją z pierwszym nalewem i odstawić do sklarowania. Po sklarowaniu nalewka powinna dojrzewać rok. Borowiczka jest ostra, cierpka z nutką goryczy; przypomina destylat owocowy. Można ją zrobić w łagodniejszej wersji, dosładzając albo większą ilością miodu, albo syropem cukrowym, a najlepiej syropem borówkowym. Fantastyczny syrop borówkowy robią Szwedzi i jest on do kupienia w sieci IKEA

 


 :) Cd. nastąpi - musze zmykać do szkoły po córcie :)