Przejdź do treści

Forum problem z zrobieniem kopytek w TM może ktoś ma dobry pomysł

Rozszerz wyszukiwanie
Filtry

  • Aktywność
  • Data

Anuluj
Wyników na stronę:

Dzisiaj robiłam kopytka w/g przepisu w ksiązce Moje Gotowanie, ale niestety zawiodłam się. Szybciej bym zrobiła swoim sposobem.Ciasto tak się kleiło do rąk. mimo, ze dodawałam mąke. Może ktoś wie w czym błąd ? Pozdrowienia dla wszystkich użytkowników TM tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.smile


Nie znam przepisu z książki Moje Gotowanie. Wiem tylko, że na kopytka najlepsze są ziemniaki ugotowane na parze w TM, dzień wczesniej, włożone do lodówki i to tzw. ziemniaki mączyste. Teraz, te nowe niezbyt się nadają na kopytka. Lepiej je robić zimową porą.Zachęcam natomiast do zrobienia pierogów leniwych z książki Radość Gotowania. Są świetne i szybciutko się je robi.


Tak Gabi ma rację tmrc_emoticons.lol teraz ziemniaki średnio sie nadają na kopytka raczej jesienią i zimą, wtedy zawsze mi wychodzą tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol pozdrawiam i nie zrażaj się, następnym razem napeno sie uda tmrc_emoticons.lol


Magi ja 2 dni temu robiłam kopytka w/g twojego przepisu i wyszły bardzo dobre tmrc_emoticons.tongue fakt że musiałam trochę dosypać mąki ale były super. tmrc_emoticons.bigsmile   Dużo zależy od ziemniaków ja po ugotowaniu miałam suche( niewodniste) tmrc_emoticons.love   tmrc_emoticons.bigsmile


Cieszę się Grażynko, że wyprobowałaś i wyszły pyszne, mi też wychodzą, dobrze, że dodałaś więcej mąki tmrc_emoticons.lol teraz ziemniaczki są bardziej wodniste tmrc_emoticons.lol ja zawsze robię jesienią - wtedy chce się takich gorących pyszności z sosem tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tak więc Aga nie poddawaj się spróbuj jeszcze raz i jak coś to dodaj mąki tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol pozdrawiam dziewczyny tmrc_emoticons.lol


Ja robię kopytka dopiero ok. połowy września, bo wcześniej wolę nie ryzykować. W dzieciństwie robiłyśmy z kuzynką niespodziankę dla naszych rodziców: schabowe, kopytka i kapusta duszona. Prawie wszystko się udało  tmrc_emoticons.smile  To prawie to właśnie kopytka, do których dosypałyśmy tyle mąki, że jak się ugotowaly, to moj Tata i wujek śmieli się, że gwoździe można nimi wbijać  tmrc_emoticons.lol  Od tamtej pory nie eksperymentuję. 

Od kilku lat kupuję ziemniaki na targu u tego samego rolnika. Nazywają się Kukliki, są kremowe, gotują się tylko 15 minut i są sypkie po odparowaniu -wspaniałe na kopytka, kluski śląskie, pyzy...


Dziękuje za wszyskie komentarze ! Poczekam na póżniejszą porę. Nie odpuszcze i będe szukać przyczyny. Pozdrawiam cieplutko wszystkich użytkowników TM tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.smile

 


Przekazuję wskazówkę z "Radości gotowania":

Do przygotowania kopytek najlepiej nadają się ziemniaki mączyste, zwłaszcza stare, ugotowane dzień wcześniej i przechowywane w lodówce.

W przypadku młodych ziemniaków należy zwiększyć ilość kaszy manny do 30 g, natomiast ilość mąki zwiększać aż do uzyskania odpowiedniej gęstości ciasta.


Robie kopytka caly rok, kiedy mam na to ochotetmrc_emoticons.smile  Wszystko zalezy od typu ziemniakòw, prawdatmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink


No ja robiłam parę dni temu z aktualnych ziemniaków i wyszło do bani, ciasto praktycznie nie chciało wychodzić z naczynia tmrc_emoticons.aw

Spróbuję skorzystać z Waszych porad, żeby ugotować wcześniej i mieć z lodówki, może to pomoże...

 


Gagatek  tmrc_emoticons.smile ziemniaki najlepiej ugotować dzień wcześniej i po ugotowaniu dobrze odparować. Wyjąć na miskę lub zostawić w garnku aż wystygną -nie przykrywać pokrywką, żeby nie zaparowały! Ważne, żeby ta wilgoć z ziemniaków sobie "wyszła"  tmrc_emoticons.smile  

Robienie kopytek zaczynam od tego, że do SUCHEGO naczynia wsypuję najpierw mąkę a dopiero potem ziemniaki. Zamiast 15 g kaszy mannej (moja rodzinka nie lubi) dodaję 25-30 g mąki (skrobi) ziemniaczanej. Ostatnio robię kopytka 2-3 razy w tygodniu w różnych wersjach: z żółtym serem, z pure z dyni, ze szpinakiem, z ziołami.... Teraz jest czas na kopytka, więc je robię a rodzinka zajada  tmrc_emoticons.smile  

Pozdrawiam i życzę udanej potrawy następnym razem.  tmrc_emoticons.smile  Napisz, czy wykorzystałaś rady i czy kopytka wyszły  tmrc_emoticons.lol  


Elu, jak robisz te kopytka ze szpinakiem? Czy dodajesz go do masy kopytkowej, czy traktujesz jako dodatek do ugotowanych kopytek?  Nie śmiej się ze mnie, ale ja nie jestem kulinarną gwiazdą.tmrc_emoticons.wink


Gabrysiu, wcale się nie śmieję; człowiek uczy się do końca życia, jeśli chce oczywiście tmrc_emoticons.smile Jak robię ze świeżego szpinaku to go siekam w suchym naczyniu, tak jak natkę pietruszki, czyli 10-15sek / obr.7-8 i przekładam na sitko, żeby odsączyć. Ten sok jest bardzo dobrym barwnikiem do lukru tmrc_emoticons.smile A jeżeli używam mrożonego, to go rozmrażam na sitku i nawet trochę wyciskam łyżeczką tmrc_emoticons.smile Potem odważam 100g i dodaję 400g ziemniaków. Mąkę oczywiście wsypuję pierwszą. A dalej to tak jak w przepisie tmrc_emoticons.smile Jeśli ciasto za bardzo się lepi to dodaję trochę mąki i dosłownie chwilę, ok.5s mieszam na obr.5-6. I są pyszne i zielone kopytka tmrc_emoticons.lol Spróbuj Nam najbardziej smakują z sosem serowym ale można je podawać tak jak te tradycyjne.


Ja także robię kopytka z różnymi dodatkami, w wekend będę robiła z suszonymi pomidorami i bazylią tmrc_emoticons.lol podawać z sosem pomidorowym - pycha tmrc_emoticons.lol kopytka zawsze mi wychodzą tmrc_emoticons.smile  


A jeżeli trafimy na wodniste ziemniaki, to zamiast dodawać mąkę bez końca można uratować obiad, robiąc z tego klejącego się ciasta kluski ziemniaczane łyżką kładzione  tmrc_emoticons.lol  Nie mają one kształtu kopytek ale są dobre w smaku  tmrc_emoticons.smile  


ElaK dzięki za pomysł ratujący obiad kiedy kopytka zawiodą  tmrc_emoticons.smile


Zgadza sie, jak ciasto sie nie uda, albo brakuje czasu na formowanie kopytek tmrc_emoticons.smile  Wychodza, jak to mòwimy w domu " brzydkie pychotki" tmrc_emoticons.wink Estetyka inna, ale smak ten sam tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.tongue


tmrc_emoticons.love elu, dzięki za pomoc! Dla mnie to odkrycie Ameryki!  Mam właśnie w lodówce świeży szpinak więc w tygodniu spróbuję Twojego przepisu na zielone kopytka. Ale będzie  szok!


Bardzo fajny pomysł na zielone kopytka, do tej pory robiłam tylko zielone naleśniki. A czym można jeszcze zabarwić kopytka, żeby były inne kolory? Mam małe dzieci, więc im więcej kolorków tym lepiej. Może jakaś wersja na słodko?


Mozna zabarwic koncentratem, szafranen, na slodko gorzka czekolada, odrobina kolorku z buraczkòw. Jesli zas chodzi o slodkie kopytka, to ziemniaczane klasyczne moga byc, ale z dodatkiem cukru, albo tez kopytka po rzymsku, ròwniez z dodatkiem cukru. Podam link:

http://www.przepisownia.pl/przepisy/gnocchi-po-rzymsku/447192

Nie dodasz galki muszkatolowej, ani soli. Dasz cukru, ile chcesz, badz bialej czekolady, tartej. Mozna polac sosem owocowym lub czekoladowym.


tmrc_emoticons.cooking_1   Dziękuję za "odkurzenie " tematu tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.bigsmile w Lidlu jest swieży szpinak w poniedziałek kupię i zrobię zielone kopytka tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.bigsmile Elu dziękuję za cenne uwagi,to prawda człowiek uczy się całe życie tmrc_emoticons.smile  Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love