Dzień dobry,
wita się z Wami 18 letnia klientka thermomixa, matka, żona i przedstawicielka
Jak smacznie spędziiście dzień?
Dzień dobry,
wita się z Wami 18 letnia klientka thermomixa, matka, żona i przedstawicielka
Jak smacznie spędziiście dzień?
Witaj Beatko. Miło mi widziec Cię na przepisowni. Myślę, że masz tutaj wielkie pole do popisu.
Witaj Beatko fajnie że się odezwałaś i mam nadzieję że bedziesz do nas zaglądać
widzę że jesteś doświadczoną termomaniaczką
napisz nam coś jeszcze o sobie
pozdrawiam Marzena
Znaczy się - trzy w jednym? Witaj
Miło, że chcesz być z nami
A możesz rozwiać moje wątpliwości, jak mam rozumieć Twój wpis - czy Ty masz 18 lat, czy od osiemnastu lat używasz TM.
Pozdrawiam serdecznie
Witaj Beatko wsród termomixiaków pozdrawiam Ilona
Kurcze, jak tu miło Dziękuję za tak szybkie powitanie, juz rozwiewam wątpliwośći..18 lat skończyłam 15 kg temu
Jestem spełnioną żonąi mamą dwójki nastolatków, a thermomix, podobnie jak przypuszczam u Was zmienił moje życie. Na początku dawał mi komfort w kuchni, później rozwinął kulinarnie a teraz wyparł moje podstawowe i ukochane zajęcie jakim jest praca w szkole. Uwierzcie, nie łatwo zostawić mądrych uczniów, wspomagających rodziców no i jedyne w swoim rodzaju grono pedagogiczne
Jednak podjęłam taką decyzję, może zadziałały obroty turbo
Wracając do tematu...ja miałąm dzisiaj smaczny dzień
Filip upiekł na dzień taty kruche babeczki z kremem budyniowym i truskawkami, do tego była lemoniada z grejfruta, skosztujcie jeśli macie ochotę http://www.przepisownia.pl/przepisy/lemoniada-z-grejfruta/454693 wrzucę jeszcze lemoniadę z rabarbaru
Na pewno będę tu zaglądać a z Gabrysią zobaczę się jutro
Witaj Beatko w gronie, kobietka z dowcipem
Wspaniale
Znasz Gabrysie wiec osobiscie, jestescie w tej samej grupie ? Dzien mialas smaczny, a przepis zaraz sprawdze
Pozdrawiam serdecznie
Witaj Beatko super że masz poczucie humoru,dziękuję za przepis na lemoniadę
18 lat skończyłam 15 kg temu
![]()
Oj tam; oj tam - pewnie masz zepsutą wagę
Dzięki za wyjaśnienie
Witaj Beato Wczoraj napisałam już jedno powitanie, ale zanim się pojawiło, to mi go gdzieś "wcięło"
Dzis próbuję drugi raz, może tym razem będzie lepiej
Opisałam swój smaczny dzień ale dziś to już nieaktualne
Czekam na Twój przepis na lemoniadę z rabarbaru, bo uwielbiam rabarbar
Dobrego poniedziałku i całego tygodnia A dziś owocnego spotkania w firmie
Pozdrawiam Ela z Mazowsza (PH okręgu Saskiego  
Dobry wieczór wszystkim
Rzeczywiście owocne było spotkanie...to a pro po smaczności w tym wątku
Zareklamowałam jak tylko się mocno da przepisownię, opowiedziałłam jak tu miło, spodziewajcie się zatem blokady na łączach
Beatko, nie widziałyśmy się wczoraj, bo ja tylko "wpadłam" wymienic TM. Niestety, nie mogłam zostać, bo mój maż ma serię masaży w godzinach wieczornych właśnie. Nic to , nadrobimy gadułę tutaj , na Forum. Ciesze się, że nie będę osamotniona (z grupy). Nas tu jest kilka przedstawicielek, aktywnych, z różnych stron Polski i świata!
Dobry wieczór
Gabrysiu, liczę na Twoje wsparcie, z resztą wczoraj brałam Cię za przykład...wyszukałam Twoje przepisy i jak zwykle oparłam się na <<lekkim bigosie<<
Ostatnio zrobiliśmy w biurze dzień dziecka, zapraszaliśmy klientów na dni otwarte pod kątem rodziny i wspólnego gotowania z dziećmi. Mamy dwie sale w biurze, na jedna byli zaproszeni rodzice, i dla nich było menu piknikowe, natomiast na drugiej sali były ich pociechy. Wyobraźcie sobie maluchów w wieku 4-12 lat przyszło 28 !! Było co opanowywać, na szczęście mamy doskonałe przedstawicielki, idealnie panowały nad sytuacją. Maluchy same robiły pizzę, dekorowały mufinki i parę innych potraw. Najlepszym było to, że ani jedno dziecko przez półtorej godziny nie myslało, zeby pójść do sali obok, gdzie równie dobrze bawili się dorośli
Dziękuję wszystkim zaangażowanym...było baaardzo smacznie
Beatko, zapraszam na pogaduszki do tematu forum "MIEJSCE SPOTKAŃ" - i dalej " TAKIE POGADUSZKI" lub "dekoracje- inspiracje". Tam jest całe nasze forumowe Życie".
Witaj Beatko
gratuluję udanego spotkania
Pozdrawiam serdecznie Grażyna ze Szczecina
Witaj Beatko !!!
Kolejna bratnia dusza z moich okolic
Pozdrawiam Monika z Sosnowca
Witam dziewczyny...w sosnowcu się urodziłam i mieszkałam 10 lat, mam stamtąd miłe wspomnienia doskonale pametam cukiernię na rogu, obok mojego przedszkola
słoooodkie to były powroty do domu
Czy mówimy o cukierni " Pączek" która już nie istnieje a może o "Dolcewita" jej też już teraz nie ma miałam piękny totr ślubny z tej cukierni
Beatko, czy na tym zdjęciu to Ty wyczyniasz te fikoły? :O
Dolcevitę pamiętam z czasów późniejszych, rzeczywiście były tam cuda jak na tamte czasy, jeju takie kolejki i na prawdę smacznie. Tą cukiernię koło przdszkola a w zasadzie sklepik mam w pamięci jako małe pomieszczenie z ogromem słodyczy, nie mam pojęcia jak się nazywała teraz gdzie można miło spędzić godzinkę z koleżanką? Co polecasz Moniko?
Gabrysiu...tak to ja To zdjęcie z wakacji gdzie byłam opiekunem kilkunastu budrysów...widać też ich na zdjęciu
Niesamowite, Beatko. Co to jest ,, na czym tak się odbijasz? Nie bardzo widoczne na zdjęciu.
..to taka atrakcja plażowa, dmuchana poducha polecam spróbować, można spalić tam sporo kalorii. Doskonale wzmacnia mięśnie, poza tym z góry więcej widać
Jutro zakończenie roku. Moja starsza pociecha kończy gimnazjum. Po uroczystości czeka mnie ciąg dalszy pozegnań...jestem proszona na obiad z gronem pedagogicznym...zapowiada się kolejny smaczny dzień, czego i Wam życzę
Taka poducha do skakania, to super sprawa Może, jak kiedyś dotrę nad morze, to też poskaczę
Życzę Ci, Beatko udanego, pogodnego i smacznego dnia jutro Pozdrawiam serdecznie
Zareklamowałam jak tylko się mocno da przepisownię, opowiedziałłam jak tu miło, spodziewajcie się zatem blokady na łączach
Beatko, wierzę, że robiłaś co mogłaś, żeby jak najwięcej osób korzystało z Przepisowni... Blokady na łaczach nie zauważyłam a do tego Ty nam zniknęłaś Opracowujesz nowe przepisy przed wpisaniem?
Wierzę, że jako zaawansowany użytkownik TM z 18-letnim stażem masz się czym z nami dzielić
A po szkoleniu we Wrocławiu dla Ambasadorów, wiesz już dokładnie jak to się robi
nawet w tej nowej (trudniejszej) wersji Przepisowni...
Czekam zatem z niecierpliwościa na Twoje wspaniałe przepisy
Pozdrawiam serdecznie
No i wbiłą mi Ela gwoździa Co do swoich przepisów ...pooprawię się, obiecuję. Ostatnio eksperymentuję z napojami, smacznie wychodzą z dodatkami gazowanymi (sprite lub 7up, cytryna i mięta ..mmm) Smaczne i bardziej zdrowe są z dodatkiem stewi, można ją mieć na balkonie lub w ogródku, na pewno to wiecie. Z ciekawostek - ice tea słodzą właśnie stewią, udany kierunek
Dziewczny, dużo ludzi korzysta, oczywiste dla mnie jest, że nie każdy odnajduje się w komentowaniu, komplementowaniu i dyskusjach - już tak bywa. Choć zgadzam się, że fajnie jakby dodawano jak najwęcej przepisow.. sama jednak wiem, że nie zapisuję podczas gotowania, potem nigdy nie pamiętam i nie chcę zmyślać ale też postaram się poprawić
Zgadzam się z Pipi I podziwiam kreatywność i umiejętności kulinarne najbardziej aktywnych Forumowiczek
Baetko, to nie żaden gwóźdź
Tylko mała uwaga, która maiła na celu "przywołanie" Cię na Przepisownię
Pippi, masz rację, że nie każdy gotuje z kartka i ołówkiem w ręku... Chociaż, ostatnio często mam ten zestaw w zasięgu ręki Przydaje się, bo pamięć jest ulotna... Pozdrawiam serdecznie
Beata, napisz proszę, coś więcej o tej stewi na balkonie Już kiedyś o tym slyszałam ale nic konkretnego. Chętnie wykorzystam rady kogoś, kto ma ta roślinkę i wie jak się nia należy opiekować
Beatko, czytaj co jeszcze jest w składzie tych 7-up i innych. nie o sam cukier chodzi. Lepiej używać jednak wody mineralnej. To moje zdanie, ale... każdy sam decyduje.
Kiedy wreszcie "przeniesiesz" się na inne wątki? Już Cię znamy, więc?
Pippi, widzę, że nabrałas "rozpędu" więc może tak coś bliżej o sobie powiesz? Tutaj akurat jest na to miejsce jesli nie chcialaś zrobić tego w swoim Profilu.
Wpadam "napadowo" ale obserwuję regularnie i nie jestem wytrawnym kucharzem ale dość dobrze znam możliwości Thermomixa.
No, właśnie Pippi - nawet napadowe wpadanie jest miłe. Ale wreszcie przybliż nam swoja osobę. Nie daj się dłużej prosić.
Wstydzisz się swojego imienia?
Ja też nie jestem wytrawnym kucharzem, ale bardzo duzo się już nauczyłam od moich tutaj termomaniaczek. Dziękuję im za to, szczególnie Veronice (słodkie wypieki i Eli, która jest znakomita gospodyni i nie tylko.
Elu, tu wklejam trochę wiadomości o stewii. Myślę, że coś Ci pomogę.
ZBASZ O ZDROWIE I SYLWETKĘ ?
STEVIA JEST DLA CIEBIE !!!
NIE PODNOSI POZIOMU GLUKOZY WE KRWI !
IDEALNA DLA DIABETYKÓW.
Roślina jednoroczna, wys.50-80cm. Ze względu na swoje wyjątkowe właściwości używana jako naturalny słodzik. Surowcem użytkowym są sproszkowane liście zawierające stewiozyt -glikozyd ok.300 razy słodszy od cukru, przy czym zawartość tego związku w roślinie to ok.10%. Charakteryzuje go niska kaloryczność. Stewiozyd jest odporny na wysoką temperaturę (do 200°C), nadaje się więc do gotowania i pieczenia. Posiada również właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne.
Nasiona wysiewać w drugiej połowie marca do początku kwietnia na palety lub do doniczek.Do gruntu sadzić w drugiej połowie maja. Rośliny można uprawiać także w doniczce, uszczykując wierzchołek dla lepszego rozkrzewienia.Uprawiać na stanowisku nasłonecznionym, osłoniętym od wiatru, w żyznym przepuszczalnym podłożu.
Wszechstronne zastosowanie jako naturalny słodzik, nie powoduje próchnicy zębów. Najwięcej glikozydów stewiolowych zawierają liście, następnie (malejąco) kwiaty, łodygi, nasiona i korzenie. Po wysuszeniu liście niezwykle długo zachowują słodkie właściwości !
Stewia nadaje się do używania w kuchni bez żadnej obróbki. Wystarczy dodać świeże liście do sałatek czy gotowanych potraw. Wysuszone, sproszkowane liście możemy dosypać do kawy, herbaty. Możemy także sporządzić wyciąg ze stewii- gotując liście przez kilka minut w małej ilości wody. Odparowując wodę, uzyskamy bardziej zagęszczony wyciąg.
Witaj Pippi
Elu - stewię też mam na oknie, ale odkąd ja zakupiłam mąż przestał słodzić (ja nie słodzę wogóle. Do ciast i napojów daję cukier brązowy
Tak, tak, wiedziałam, że wywołam temat: " złe nawyki w odżywianiu". Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, co oprócz dobrego smaku zawierają srebrne puszki...tylko co zrobić kiedy właśnie ten smak kusi
Co do stewi to jest to gatunek zioła, zielone listki, dużó bardziej słodsze od cukru. Można kupić nasiona, ale wysiewa się je ok kwietnia. W doniczkach na balkonie można z nich korzystać do końca lata. Dużo lepiej sprawdzają się w gruncie, tam wyrastają szybciej i robi się z nich pokaźny kszaczek. Teraz najlepiej kupić sadzonki, sklepy ogrodnicze zamawiają, ale małe ilości. Jeśli są to sprzedają się na pniu, kwestia rozeznania tematu. To jak z ziarnami....kto zapuił tm nie ma pojęcia gdzie kupić np. pszenicę, a to przecież prosta sprawa.
Stewia idealnie pasuje do napoju z pieruszki, soku jabłkowo-miętowego, chodzi o to, że tam fajnie skomponuje się z kolorem napoju. Mnie osobiście nie przeszkadza również w lodach waniloowych...wyglądają jak pistacjowe
Pozdrawiam Was wszystkie
Ale czytałam też, że stewia nie jest wskazana w większych ilościach dla dzieci . Wiecie coś na ten temat? Ja kupuję często syrop z agawy "bio" i jakoś nam pasuje...
Dziewczyny, dziękuję za informacje o stewi Jutro sprawdzę na targu, czy sa gdzieś sadzonki
Jak będa to chyba się skuszę
Czasem trzeba i z olòwkiem w reku
Szczegòlnie nowe rzeczy, eksperymenty kulinarne i przepisy przerabiane na TM. Wiekszosc poradzi sobie bez, "na oko", ale wpisujac przepis, jakis czas i obroty trzeba podac, szczegòlnie dla mniej doswiadczonych uzytkownikòw
Tak wiec kartka i olòwek pod reka musi byc
Pozdrawiam i zagladajcie czesciej
Dla mnie ołówek i kartka nieodzownt atrybut mojego gotowania.Ogrom przepisów powoduje to ,że coś umyka.Pierwszy lepszy przykład nieposolony chleb.Kiedy to się stało (a poleciałam z pamięci)postanowiłam
NIGDY WIĘCEJ BEZ KARTKI.a PRZY TWORZENIU NOWEGO PRZEPISU JEST PO PROSTU NIEZBĘDNA.
Miłego dnia
Haniu masz rację, ja tak robię jak Ty Kochana, od kiedy zaczełam"piec" ciasto drożdżowe bez drożdży hi hi hi hi ,Dobrze że opamiętałam się jak ciasto było zarobione w kielichu i uratowałam go
jak by było na blaszce ,to musiałabym wyrzucić
teraz wszystko robię z zeszytem
Zgadzam się, własny przepis to jak nie patrzeć odpowiedzialność za wrażenia kosztującego. Wiadomym jest że chcemy jak najlepiej Długo testujecie przepis zanim go zamieścicie na przepisowni?
Zalezy od potrawy, pomyslu Najczesciej za pierwszym razem wychodzi, wiele rzeczy intuicyjnie robie, sprawdzajac tylko wage i czas, by podac do przepisu
Ale moze sie zdarzyc, ze robie 2 razy, bo pierwszy efekt nie wychodzi tak, jak ja bym chciala
3 razy nie zdarzylo mi sie jeszcze testowac tego samego przepisu, pewnie dlatego, ze nie lubie porazek kulinarnych, wiec staram sie wykombinowac jak nalezy za pierwszym razem
Mysle, ze im wiecej sie uzywa Thermosia, tym mniej bledòw sie popelnia. Kiedys dopne swego i dojde do "doskonalosci"
Ty zas, Beatko, jak sobie radzisz z doswiadczeniami kulinarnymi? Tez gotujesz na "chlopski rozum", jak ja czy masz jakas metode pròb i bledòw?
Pozdrawiam
..gotuję intuicyjnie, oczywiście inspiracją jest thermomix Dzisiaj zapowiada się badrzo słoneczny dzień, zabieram swoje potomstwo na basena, a teraz idę szykować śniadanie...waniliowy omlet z pożeczkami, ciekawe czy im posmakuje
uuu, dziewczyny pojechały na wakacje niech zgadnę...Weronika na plaży w Chałupach, Ela podziwia Kasprowy, Grazynka w Mikołajkach, a pozostałe miłośniczki gotowania w równie atrakcyjnych miejscach
...zabrałyście chociaż tm?
Ja zabrałam się za kolejne przepisy, mam już zdjęcia
Witaj Beatko ! To widze,że postępy są jak masz już zdjęcia - to wstaw wreszcie jakiś przepisik
Beatko, wszystkie są, tutaj na przepisowni, codziennie!!!!! Ale gaduła jest na innym wątku. Juz Cię tam zapraszałam. To wątek "takie pogaduszki"
Gabrysiu dziękuję za dzisiaj
Beatko, zupelnie nie ma za co.