Witam Wszystkich bardzo serdecznie.
Od wczoraj prawie nie wychodzę z kuchni (chyba, że po zakupy). Dzięki Pani Iwonie miałam pyszny obiadek. Kilka minut po jej wyjściu zrobiłam ciasto drożdżowe i obdarowałam zgłodniałe sąsiadki. Wyszło pycha. Niestety dzisia nie ma nawet okruchów. Mąż robił nektar pomarańczowy. Super. Rano miła niespodzianka moja 12-letnia córka zrobiła omlety z mąką kukurydzianą. Nawet mała zjadła po raz pierwszy w życiu. Potem pyszny obiadek - zupa krem brokułowa i oczywiście placki ziemniaczane. Dziś znowu nektar, ale mała modyfikacja nektar pomarańczowo- brzoskwiniowy, gdyż córka nie lubi pomarańczy. Udało się wypiła z wielkim smakiem. Teraz walczę z kolejnym ketchupem (przetwory na zimę), który dla mnie jest przepyszny. - pomidory Lima lepsze niż pozostałe.