Przejdź do treści

Forum Trzeba się w końcu przedstawić

Rozszerz wyszukiwanie
Filtry

  • Aktywność
  • Data

Anuluj
Wyników na stronę:

Dzień dobry,

po kilku tygodniach przypatrywania się i nieśmiałego komentowania przepisów przydałoby się przedstawić!

Jestem początkującą posiadaczką TM31. Na razie gotuję głównie z książek i z przepisów z Przepisowni, ale marzy mi się gotowanie według własnego pomysłu i mam nadzieję, że wkrótce tak się stanie. Z żalem muszę się podpisać pod tezą, która padła w powitaniach, że TM wcale nie sprawia, że w kuchni spędza się mniej czasu. Odkąd go mamy, ciągle coś trzeba do niego dorzucać. Ale za to jakie pyszności ma się w zamian...mmm.


tmrc_emoticons.cooking_7


Dzień dobry wszystkim! Odnalazłam dzisiaj mój najstarszy chyba post i chciałam napisać, że wróciłam tmrc_emoticons.smile)). Nie pamiętam już, czy Wam się chwaliłam, czy nie, ale 9 miesięcy temu przyszła na świat moja córeczka - Gabi tmrc_emoticons.wink)) i świat zaczął się kręcić wokół innego tematu. Co nie znaczy, że przez ten czas nie używałam TM - wręcz przeciwnie, TM pracuje u nas na pełnych obrotach i nie wyobrażamy sobie na ten moment, żeby miało być inaczej. Kuchenka gazowa stoi i się kurzy tmrc_emoticons.wink).

Gdyby ktoś chciał zobaczyć, jak wygląda mała Gabi, to możecie zajrzeć na mój blog, na przykład tutaj:

http://domzakoncemswiata.blogspot.com/2013/03/moj-prywatny-szydekowy-niedzwiadek.html

Mam nadzieję, że uda mi się częściej tu zaglądać i pisać. Szczerze mówiąc, jak ostatnio gościłam na przepisowni, to można było nie klikać tu miesiąc i potem z łatwością nadrobić stracone wpisy... a teraz...szok! macie takie tempo, że chyba przez rok tego nie nadrobię tmrc_emoticons.smile)). Gratulacje, Dziewczyny!


A tak w ogóle to do powrotu zainspirowały mnie dwie rzeczy: po pierwsze Vercia napisała mi kiedyś w komentarzu pod moim komentarzem pod jej przepisem, co u mnie, a ja świnia nie chciałam tam śmiecić i obiecałam sobie, że napiszę na forum i nie napisałam...

a po drugie obejrzałam dzisiaj kawałek "Julie & Julia" i mnie "natchnęło" tmrc_emoticons.wink)).


Moniko, super że do nas wróciłaś  tmrc_emoticons.smile  Gratuluję takiej ślicznej i rozkosznej modelki  tmrc_emoticons.love  Podziwiałam Twoje artystyczne dzieła i sama zatęskniłam za szydełkiem... Nie miałam go w rękach już ze 2 lata... tmrc_emoticons.puzzled  

A film "Julie & Julia" baaaardzo lubię  tmrc_emoticons.love   Pozdrawiam i życzę miłej lektury tmrc_emoticons.wink     tmrc_emoticons.smile  


Ja też wcześniej tylko sporadycznie machałam szydełkiem, a teraz jestem totalnie uzależniona i macham w każdej wolnej chwili, np. w tramwaju, w kolejce do lekarza itp. tmrc_emoticons.wink Polecam spróbować, bo można wyczarować cuda znowu modne... ale ostrzegam, że to wciąga.

Bardzo dziękuję za uznanie dla Modelki tmrc_emoticons.smile.


No to ladnie..... To teraz przez kolano tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink ... i przewietrzymy siedzenie tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink  Kochanie, nic sie nie martw tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love  Najwazniejsze, ze wròcilas do nas tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile  Narodziny, to nie mala impreza tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile  Gratuluje serdecznie malenstwa tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love   !!!!!!!!!!!!!! Sliczne tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love Twoje prace sa przepiekne tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile Masz talent kobietko tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love Ja juz chyba z 5 lat bedzie, jak nie biore sie ani za szydelko, ani za druty, ani za haftowanie.... tylko igla i nici ... Moc buziaczkòw i milego dnia tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.love


i dostałam za swoje tmrc_emoticons.wink Teraz czuję się znów pełnoprawnym forumkiem tmrc_emoticons.wink.

Igła i nici? Pochwal się, Vercia!!

Ps. Szkrabik dziękuje za komplementy!


Czym tu sie chwalic.... tmrc_emoticons.aw tmrc_emoticons.aw tmrc_emoticons.aw  Czasu malo, wiec igla i nici..... do przyszywania urwanych guzikòw, podszywania porwanych spodni i dziurawych skarpetek .... Ot, czym sie pochwale tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink  Moze kiedy znòw siegne po igle i nici, ale do haftowania , kto wie tmrc_emoticons.smile  ??


tmrc_emoticons.smile Moniko dobrze że do nas wróciłaś tmrc_emoticons.bigsmile   Komplementy należą się Tobie za piękne arcydzieła a Gabi za piękne wyeksponowanie tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile  Jest więc nadzieja że teraz wróci do nas upragniona wiosna tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.love  Pozdrawiam serdecznie tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.love

 


veronicab71 wrote:

Moze kiedy znòw siegne po igle i nici, ale do haftowania , kto wie tmrc_emoticons.smile  ??

Wszystko przed Tobą, z Twoją energią, to aż strach się bać tmrc_emoticons.wink).


Grażyna Kamińska wrote:

tmrc_emoticons.smile Moniko dobrze że do nas wróciłaś tmrc_emoticons.bigsmile   Komplementy należą się Tobie za piękne arcydzieła a Gabi za piękne wyeksponowanie tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile  Jest więc nadzieja że teraz wróci do nas upragniona wiosna tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.love  Pozdrawiam serdecznie tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.love

 

O tak, ja też czekam na wiosnę!! Dziękuję Wam Dziewczyny za takie miłe przyjęcie!


tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.love Moniko, doskonale Cię pamiętamy! Cudna jest ta Twoja Córeczka, a moja imienniczka. Wogóle zaobserwowałam, że to imię stało sie modne. Jak ja byłam dzieckiem w szkole podstawowej, potem w sredniej i dalej - nikt z takim imieniem sie nie zdarzał w moim otoczeniu. Byłam jedyna.  Dobrze, że się  "odmłodziło"


Dziękuję w jej imieniu tmrc_emoticons.smile. Słyszeliśmy, że to imię jest teraz podobno modne, ale nie znamy drugiego takiego Maluszka o tym imieniu. Starszych dzieci kilkoro tak. Szukaliśmy dobrego patrona i postanowiliśmy, że będzie to anioł tmrc_emoticons.smile. A poza tym to bardzo ładne imię (a długo szukaliśmy takiego, które obojgu nam by się podobało).


witaj Moniko tmrc_emoticons.smile twoje dzieła są znakomite a i modelka również tmrc_emoticons.love   mnie ostatnio też coś tknęło żeby zacząć szydełkować tmrc_emoticons.bigsmile tylko ja dopiero się uczę tmrc_emoticons.bigsmile   koleżanka w pracy ( w wolnej chwili oczywiście tmrc_emoticons.wink ) pokazywała jak zrobić półsłupek , słupek  a naszym szydełkiem był spinacz biurowy i tasiemka od teczek tmrc_emoticons.bigsmile   ale w domu uczę się już na szydełku i kordonku tmrc_emoticons.smile  pozdrawiam


hihihi... Kreatywne Kobiety zawsze sobie poradzą tmrc_emoticons.smile Brawo! Pochwal się, jak coś zrobisz!


ok jak coś wyszydełkuje to się pochwale tmrc_emoticons.smile


Dziewczyny nie wytrzymałam i wczoraj "wydłubałam" ubranko na wydmuszkę:

Daleko mu do prac Moniki ale mnie się podoba  tmrc_emoticons.lol  


też zrobiłam ubranko na jajeczko ale w kształcie kurczaczka tmrc_emoticons.party


Moniczko bardzo się cieszę, że do nas wróciłaś tmrc_emoticons.lol a Twoja córcia jest słodka i sliczna tmrc_emoticons.lol gratuluję kochana tmrc_emoticons.lol

A Twoje dzieła są po prostu zapierające dech tmrc_emoticons.lol ja bardzo lubie takie cuda ale niestety nie mam do tego rodzaju pieknych wyrobów talentu, niestety, za to lubie robic inne rzeczy hihihi tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol a takiego misia to bym na parapecie trzymała tmrc_emoticons.lol przecudny jest tmrc_emoticons.lol gratuluje talentu tmrc_emoticons.lol

Elu i Ilonko ozdoby na jajeczka śliczne, dziewczyny jak wy to robicie ???? ja tak nie umiem tmrc_emoticons.aw pamietam jak kiedyś babcia mnie uczyła szydełkowania i robienia na drutach ale kompletnie mi to nie wychodziło tmrc_emoticons.lol po prostu jesteście zdolniachy tmrc_emoticons.lol piękne ozdoby tmrc_emoticons.lol

Pozdrawiam Moniczko i ucałuj mocno maleństwo tmrc_emoticons.lol śliczna z niej modelka tmrc_emoticons.lol


tmrc_emoticons.love WOW tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love  tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love


Sliczne tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile Zdolniachy tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.party tmrc_emoticons.party  Ilonko, dopiero zaczelas  sie uczyc, a juz piekne prace stwarzasz tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile Buziaki artystki tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love  Magi, nie jest trudno, Ty tez masz talent, spròbuj, zobaczysz, ze pòjdzie tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile


Oj Verciu może i mam zdolności ale w innej materii tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink na tym się zupełnie nie znam i się nie nadaje tmrc_emoticons.lol ale chociaż popatrze jak pieknie szydełkują dziewczyny tmrc_emoticons.lol


Dzieki Verciu tmrc_emoticons.love tak szydełkowanie nie jest skomplikowane , trochę poćwiczyłam i wyszło tmrc_emoticons.bigsmile to tylko słupki i półsłupki , w wolnym czasie będę dalej trenować bo fajne rzeczy można zrobić tmrc_emoticons.smile


Szydełkowanie trudne nie jest ale nie każdy ma do tego glowę.  tmrc_emoticons.smile  Jedna moja córcia robi czapki, szaliki, kamizelki, swetry... a druga nawet szydełka dobrze trzymać nie umie  tmrc_emoticons.bigsmile  A obie są zdolne manualnie  tmrc_emoticons.smile  A ja już się po malu wkręcam w to szydełkowanie  tmrc_emoticons.smile  Robię serwetkę ale oczywiście nocami, bo nie mam czasu  tmrc_emoticons.lol  A rano mam takie zakwasy w dłoniach!  tmrc_emoticons.bigsmile  Nie wiedziałam, że mam takie mięśnie  tmrc_emoticons.smile   tmrc_emoticons.smile  Czasami sobie myślę, że dwie ręce to za mało, mogłabym mieć cztery, to może zrobiłabym wszystko???  tmrc_emoticons.bigsmile   tmrc_emoticons.smile  


tmrc_emoticons.smile Ja jako młoda dziewczyna uczyłam się szydełkowania,ale mi nie "wychodziło' tmrc_emoticons.crazy  Natomiast nauczyłam się robić na drutach. Dziergałam swetry kapcie, skarpetki, czapki itd,ale to już przeszlość tmrc_emoticons.bigsmile   Obecnie dla relaksu i jak czas pozwoli to zrobię czapkę lub szalik tmrc_emoticons.smile  Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Kochane Dziewczyny tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love


Mnie nauczyla babcia, no i w szkile na pracach recznych, a potem na studiach ( nauczyciel tych najmlodszych, jestem tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile  ), trzeba bylo robic. Na szydelku, haftowanie, na drutach - 2, 4 nawet szesciu, rekawiczki z palcami, skarpetki.... Trzeba bylo nauczyc sie szyc na maszynie, robic projekty, na studiach szyc zabawki dla dzieci.... nawet origami kazali sie nauczyc. Gralam na gitarze, pianinie i pieknie na flecie.  Teraz gotuje, pracuje i tancze.... Zdolnosci artystyczne przeniosly sie na Termosia tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.wink


Tak zgadzam się tmrc_emoticons.lol nie wszystko jest dla wszystkich tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol trzeba mieć dużo zdolności i cierpliwości tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol


O matko dziewczyny, a ja nic nie szydełkuję  tmrc_emoticons.sad jestem pod wrażenim Waszych prac. Ja tylko umiem grać na nerwach mojemu mężowi...


Ilonko, ale piękny ten Twój kurczaczek  tmrc_emoticons.lol  Robiłaś wg jakiegoś wzoru czy "z głowy"?  tmrc_emoticons.lol  Ja dziś próbowałam zrobić zające ale wyszły na jaja strusie  tmrc_emoticons.bigsmile  Miałam plany podłubać wieczorem ale zamiast tego siedzę na Przepisowni i czytam wpisy  tmrc_emoticons.bigsmile   tmrc_emoticons.bigsmile  


A ja jeśli chodzi o szydełko czy druty tmrc_emoticons.sad to tylko kable tmrc_emoticons.wink Nigdy mnie nie pociągały ,a za to moja siostra robi prześliczne swetry .Zawsze inny bo tworzy wzory z głowy.wiecie taka myśl na dziś i nie do odtworzenia. tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.lol A wasze robótki są słodkie


Elu na karczaka nie miałam żadnego wzoru tak z głowy  , ale cały czas miałam jajo na przymiarkę tmrc_emoticons.bigsmile  gotowego kurczaka wykrochmaliłam i mokrego nałożyłam na jajeczko tmrc_emoticons.love   a te zające też muszą być fajne ? tmrc_emoticons.love


No dziewczyny widac, ze nie tylko macie talenty w gotowaniu ale i w innym temacie a jak wasze domy na swieta przystrojone? moze dacie jakies zdjecia jako zrodlo inspiracji hihi

 

pozdrawaim

patka


Frati ja mam powtykane jajeczka w doniczki z kwiatkami, kupiłam hiacynty w doniczce i ozdobiłam takim siankiem kolorowym (dostałam w kwiaciarni). W wazonie mam wstawione takie kolorowe - malowane farbą gałązki - też kupilam kiedyś w kwiaciarni i mam je już parę lat - i wieszam na nie kolorowe jajeczka - do kupienia wszędzie.  tmrc_emoticons.lol mam też zrobione kwiatki z bibułki - tak dla wiosny tmrc_emoticons.lol no i na parapetach stoją figurki a to zajączek, a to króliczek i kurka, baranek tmrc_emoticons.lol wszędzie jakiś drobiazg tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol mam też w kuchni taką tablicę korkową i zawsze ją wykorzystuje do notatek i ważnych spraw a teraz przyczepiłam wszystkie kartki świateczne, które dostałam tmrc_emoticons.lol chcę jeszcze kupić żonkile w doniczce i świeże tulipany ale to w piatek przed samymi świetami tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol


ja wlasnie koncze swiateczne dekoracje pierwszy raz bede miala zrobiony domek 3 dni przed swietami haha ale pomyslalam, ze skoro na swieta bozego narodzenia robie wczesniej to i tu moge poczuc magie swiat troche innych ale zawszetmrc_emoticons.smile

ide poszukac przepisow na swieta bo najwyzszy czas jutro zrobic zakupytmrc_emoticons.smile

 


tmrc_emoticons.wink tmrc_emoticons.love No i znowu ujawniły się nowe talenty, nie tylko kulinarne.  Ja zaś w młodości  szyłam na maszynie. Najpierw dla siebie spódniczki, bluzki , sukienki. Potem dla mojej córci tez praktycznie wszystkie ciuszki, łącznie ze strojami na bale przebierańców i zabawy. Ale to były bardzo ciężkie czasy. Gotowych sukienek prawie nie było w sklepach. Kupowałam tkaniny i szyłam posługując się wykrojami z BURDY (najpierw w wydaniu niemieckim,potem już polskim). Te Burdy mam jeszcze do tej pory w szafie, ale już od bardzo dawna nie szyję. Czasem namówią mnie wnuczki  na uszycie kostiumu na występy lub na bal.Nie mam już tej cierpliwości, a własciwie tychdobrych oczu do nawlekania nitki w igle. tak wogóle to więcej czasu spędzam z Wami  na przepisowni i brakuje mi go na inne czynności. Doba musiałaby mieć 48 godzin.


Gabrysiu, dobrze pamiętam te czasy...  tmrc_emoticons.aw  Przed urodzeniem pierwszego dziecka (27 lat temu) dostałam talon na tetrę z metra i szyłam pieluchy... O jednorazowych nawet nie słyszałam. Koszulki i kaftaniki flanelowe też szyłam... W sklepach nic nie było więc przerabiałam "wyrośnięte" koszule męża na koszulki dla synów, swoje sukienki i spódniczki na sukieneczki dla córki... Ze swojej wełnianej obszernej spódnicy wełnianej uszyłam płaszczyk i kapelusik... Znajomi się uśmiechali, że tylko butów dzieciom nie robię...

A szyć lubię do tej pory, tyko doba zdecydowanie za krótka  tmrc_emoticons.smile  


Elu, nie tylko o jednorazowych pieluchach nie słyszałysmy, ale kto wtedy kupował jakieś tam zupki w słoiczkach? Moja córka w stanie wojennym szła do I  Komunii Św. i byłam zmuszona sukienkę dla niej odkupić od znajomej, po jej córce. Nie było można nawet materiału kupić. Tylko zdarzały się w PEWEX-ach, za dolary lub bony. Wtedy nie mogłam sobie pozwolić na taki wydatek . A teraz?  Istny szał. Moja młodsza wnuczka idzie w tym roku do I komunii Św. Mamuśki  (niektóre) szaleją - dziewczynkom kupują buciki na obcasach i myśle, że tez pewnie zrobią im makijaże. No, ale nie wypada gderać, czasy się zmieniły i musimy akceptować te zmiany, choć czasem pogodzić sie z nimi trudno.


tmrc_emoticons.smile tmrc_emoticons.love Oj przeżyłyśmy i trzeba było sobie radzić  :O Teraz mamy inne czasy  tmrc_emoticons.bigsmile


Tez pamietam kielbache i czekolade.... na kartki.... kolejki jak biabli, ludzie sie bili, o buty, o majtki nawet. A pomarancze i mandarynki , choc najczesciej grejpfruty, to ksiadz dawal w paczkach, po rekolekcjach. No i od rodzicòw z pracy. Czekolada lub cukierki czekoladowe czase byly, bo ciocia jezdzila do Zwiazku Radzieckiego, potem na Wegry.... Ale to byly czasy.... Byly pieniadze, a sklepy gole. Teraz zas jest odwrotnie ....


Tak Słoneczka kiedyś było inaczej, nie było nieczego w sklepach, ja sama pamietam jak chodziłam z babcią po cukier i stałyśmy w gigantycznych kolejkach tmrc_emoticons.smile a teraz tylko mieć pieniążki i można kupić wszystko. Tylko nie wiem czy ludzie faktycznie są teraz bardziej szczęśliwi, wydaje mi się ze kiedyś ludzie byli bardziej życzliwi dla siebie i bardziej przyjaźni tmrc_emoticons.smile

Ale napewno kiedyś nie było mowy o przepisowni tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol tmrc_emoticons.lol a teraz jest !!!!

Buziaczki tmrc_emoticons.lol


Ale nam się powspominało...  tmrc_emoticons.smile   tmrc_emoticons.smile  Czasy były na pewno inne, ale które lepsze (i co to znaczy: lepsze?), to chyba osądzi historia.  tmrc_emoticons.smile   tmrc_emoticons.smile  


ja też pamiętam jak moja mamusia tmrc_emoticons.love wyjeżdżała pociągiem o 4 rano do drugiego pobliskiego miasta w kolejkę do masarniczego i przywoziła np . tylko boczek tmrc_emoticons.smile , za butami też trzeba było stać w kolejkach i nikt się nie pytał czy kolor pasuje tmrc_emoticons.bigsmile    tmrc_emoticons.love


Dziewczyny, ale się wątek rozkręcił! Przede wszystkim gratuluję Wam talentów!  Elu, Ilonko!! Brawo! Czasy się zmieniły, nie da się ukryć. Nasi rodzice nie mogli pomarzyć o takim luksusie jak Thermomix tmrc_emoticons.smile) A teraz młoda mama wrzuca marchewkę, buraka i ziemniaka, a za pół godzinki ma super danie dla Maleństwa, w którym wie, co jest... kto by tam kupował słoiczki tmrc_emoticons.smile)) A czy ludzie byli życzliwsi? Tego pewnie nie wie nikt, ale muszę przyznać, że w naszych fatalnych podobno czasach doświadczam bardzo dużo ludzkiej życzliwości tmrc_emoticons.smile) I będę o tym mówić, choć smutne wiadomości szybciej się przebijają. Zresztą, popatrzcie na naszą przepisownię: poprosiłam Was o pomoc z szybkimi obiadami i ile dostałam przepisów!!


I tak trzymac tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile  Na szczescie istnieja jeszcze zyczliwi ludzie tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.bigsmile tmrc_emoticons.love tmrc_emoticons.love


Ale jakoś wtedy ludzie mieli więcej czasu na wszystko ;o) a dziś wszystko w biegu ;o)


tmrc_emoticons.aw Wyobraźcie sobie, że żylismy prawie bez telefonów!  Telefon stacjonarny był prawie nieosiągalny, trzeba było bardzo długo na niego czekać. W związku z tym kontakty towarzyskie były bardziej spontaniczne. Nikt nie uprzedzał o przyjściu, po prostu sie wpadało do znajomych. Tylko na jakies większe uroczystości zapraszano oficjalnie. Czy mielismy więcej czasu? Chyba nie. Pewne czynności wymuszała na nas sytuacja gospodarcza w kraju. Chodziłam zawsze bardzo późno spać bo wieczorem trzeba było coś ugotowac na drugi dzień (coś z niczego), zająć się dzieckiem, itp , normalne wszystkie obowiązki. Jedynym plusem była tylko gwarancja stałej pracy i możliwość awansu zawodowego. Dziś wygląda to zupełnie inaczej. Najbardziej pokrzywdzeni są wykształceni , młodzi ludzie, którzy nie mogą znaleźć pracy bo nie mają doswiadczenia, a nie mają doswiadczenia bo nie mogą znaleźć pracy. Koło się zamyka. Wiele by  można pisać na ten temat, ale gadaniem nic nie zmienimy.


Moja mama po urodzeniu dziecka wstawała o 6 i szła spać o 24, a w nocy jeszcze karmiła, a w dzień robiła przeciery gotując marchew i przecierając ją przez gazę. Gdyby ktoś jej wtedy pokazał, jak to jej córka prawie 30 lat później po urodzeniu swojego dziecka będzie robić mu papki w TM, to by jej oczy wyszły z orbit tmrc_emoticons.smile)).


A jeszcze wracając do "dawnych czasów" - dziewczyny, piszecie, że szyłyście, a  teraz samodzielne szycie przeżywa swój renesans, ludzie znów marzą o maszynach do szycia tmrc_emoticons.wink). A co do pieluch to wiele osób, myśląc o ekologii i kosztach, zaczyna przechodzić na wielorazowe. Oczywiście "nowszej generacji", ale jak widać, po zachłyśnięciu się nowinkami, zaczynamy w pewnym sensie wracać do tego, co było.