Cześć,
Thermomix mamy od 4 dni, wow! Rozpoczeło się szleństwo, rano świeże bułki z własnym masłem ziołowym,
na drugie sniadanie foccacia, w niedzielę gulasz wopłowy, ciasto drożdzowe, bezy, 40 słoików przecieru pomidorowego, likier jajeczny, zupa pomidorowa....itd itd maszyna nie stygnie , a że mamy możliwość korzystania z dobrodziejstw pobliskiej wsi: własnie pomidory, papryki, kabaczki, dynie - najlepsza do pieczenia jest hokkaido, i wiel wiele innych to szalejemy na maksa
Jak pierwsze podniecenie minie zaczniemy rozglądać się tutaj za niestandardowymi przpisami
Pozdrawiamy
A&A