W praktyce to jedno i drugie znaczy to samo, bo “bio” i “ekologiczny” to w Unii Europejskiej określenia chronione prawnie. Produkt musi pochodzić z certyfikowanego rolnictwa ekologicznego, a na opakowaniu powinien być zielony listek z gwiazdkami oraz numer jednostki certyfikującej. Jeśli tego brakuje, a jest tylko napis “naturalny” albo “eko”, to takie hasło niczego nie gwarantuje. Warto też spojrzeć na skład, bo dobry ocet ma właściwie jeden składnik, czyli surowiec, z którego został zrobiony. Zwróć uwagę, czy jest filtrowany, czy nie, bo to wpływa na wygląd i smak, ale nie ma związku z samym certyfikatem. Ceny bywają wyraźnie wyższe od zwykłych octów, ale przy ilościach, jakie zużywa się w kuchni, nie jest to duża różnica na miesiąc. Osobiście przeglądałem ofertę tutaj https://super-racjonalni.pl/kategoria/ocet/ i dość łatwo można było odróżnić produkty certyfikowane od reszty.
Forum Ocet w wersji bio
2 | Ostatni wpis